chce poruszyć temat, który już był omawiany wiele razy
jak wiecie prowadzone są kursy jezyka migowego, ale czy to jest dobra nazwa???? czy PZG dobrze nazywa ten kurs???? Bo przecież nie każdy słyszący mający ochote nauczyć się jezyka migowego orientuje się jakimi to cechami odróżnia się PJM od SJM, bo przecież nikt tego nie uczy.
Dopiero przy kontakcie z osobami niesłyszącymi widać duże różnice w miganiu. Dopiero na kursie ludzie dowaidują się, że uczą się miganego a nie migowego, który umożliwia luźną rozmowę. A może by tak po prostu zmienić nazwę tych kursów, albo zacząć uczyć normalnie PJM???? co wy na to?????
Zauważałam że kto ukończył kurs języka migowego nie zdołał porozumiewać się z niesłyszacymi. Niestety coraz częściej widzę osób po kursie którzy do mnie migali musiałam wiele razy zapytać "co to znaczy co pokazałaś/eś na migi? bo nie rozumiem?" Ot co tak wychodzi gadka po Kursie Niesłyszacy wola migać po swojemu czyli język naturalny.
Studiuję to nieraz moi koleżanki po kursie bardzo mocno starali się zamigać na luzie ale nie udaje im się, troche sztywno migają.
_________________ Witaj Gośćpisz bardzo ciekawe posty
Poziom: 33 HP
6%
178/2982
MP
100%
1424/1424
EXP
96%
113/117
Pinka [Usunięty]
Poziom: 34
Wysłany: 2007-03-19, 13:12
Kopciuszek napisał/a:
Zauważałam że kto ukończył kurs języka migowego nie zdołał porozumiewać się z niesłyszacymi.
Zgadzam się z Tobą.
To jest problem, ponieważ mamy język migany i migowy. Słyszące chodzą na kurs języka miganego, a głusi naturalnie migają PJM. To jest różnica.
Moim zdaniem, dlaczego stworzyli język migany, ponieważ w całej Polsce różne i naturalnie migają, dlatego SJM chce aby cała Polska równe migać.
Język migowy pokazuje z mimiką i gęsty, a migany bez pokazania. Głusi zawsze pokazuje elastycznie migają z mimiką.
Ja naturalnie migam i nie wyobrażam sobie, że migałabym języka miganego, bo nie przyzwyczaję się, ale mało migam sztuczne, a więcej naturalnie.
To prawda, że między migowego a miganego jest duża różnica. Język migany ma tylko jedno znaczenia, a język migowy ma więcej. Moim zdaniem ludzie ktorzy uczą migać na kursie powinni uczyc TO i TO. Przez całe życie migałam naturalnie gdyz mam rodziców niesłyszących, ale z drugiej strony tez umiem migac sztucznie gdyz w zeszłym roku zostałam wybrana na olimpiade języka miganego i w miarę nauczyłam.
Istnieje różnica pomiędzy tych, jak inni zamigają j. miganymi czy j. migowymi, to zauważyłem, że większość niesłyszących wciąż posługują w porozumiewaniu pomiędzy nimi j. migowymi, to zauważyłem, że oni tak zamigają na tym językiem, gadają to 'skrótowo i powierzchniowo', częściej z błędami i bez wnikliwości. Osoby niesłyszące posługujące tylko j. migowym częściej mają zwężone procesy poznawcze w swym myślami niż u osób niesłyszących z b. dobrze obeznanymi z polszczyzną i jednocześnie posługujących j. miganym i migowym, to spostrzegałem ich, że czasami oni posługujące j. migowym może być nerwowi, neurotyczni... dalej.
Powiem prawdę, że bardzo rzadko się używam w porozumiewaniu się z niektórymi niesłyszącymi j. migowym, lecz zawsze zamigam, porozmawiając z kimś, najczęsciej z osobami słyszącymi językiem miganym . W/g mnie j. migany dla mnie jest najlepszym językiem dla zdolnych i obeznanych niesłyszących.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum