Posty: 1640 Postawił 1 piw(a) Poziom: 34 Pomogła: 2 razy
Wysłany: 2004-06-23, 20:41 Szumy uszne!
Witajcie drodzy kochani!
Cchcę się was serdecznie zapytać,czy macie częste szumy uszne?Wiem,że ja i Mikosz (nasz kolega) ma to często...a wy?
Dziś mamy 23-czerwiec i właśnie dzisiaj rano czułam się okropnie w pracy,miałam szumy uszne,dźwięki grały,dzwoniły że ciemno mi w oczach się pojawiło,to znaczy miałam zawroty głowy,oczy mnie piekły....czy to jest możliwe od pogody też?Zmiana pogody we Wrocławiu,słabe cisnienie...bo raz pada,a raz slonecznie!Więc w pracy dalej pracowałam bo nie było obawy aby się zwolnić i iść do lekarza,gdyż nic mi to by nie ppomogło.Więc zawroty szybko znikło,lecz czułam się bardziej śpiąca,wykończona,nie pomoogło mi wypicie 2 kawy w pracki,które robią nam zawsze....ale se odpocznę i może będzie lepiej,bo juz własnie od dziś mam urlop od tej godziny do 7 lipca.Theh widać,że już 20:39 a dalej brzęczy mi w uszku,lecz już troszku mniej,śpiąca nadal,a także bóle głowy i mięśni! Do jutra wyzdrowieć trzeba,a jak będę się czuć zmęczona to muszę sobie wypić wapno!
Muszę sobie poczytać książkę moją,którą mam o różnych chorobach,nazw i zalet,ktore trzeba zrobić! Lubię takie właśnie dzieja,ciekawostki,bo chciałam kiedyś iść na Medycynę,ale nie poszłam...!
Szukałam właśnie w sieci www,aby odnaleźć ważne tematy dla nas o szumach uszmych!
Co to są szumy uszne?
Piski, dzwonki, pukanie, dudnienie, gwizdy, szelesty... czyli szumy uszne powstają w drodze słuchowej bez zewnętrznego pobudzenia akustycznego. Szumy o charakterze subiektywnym są słyszalne tylko przez osobę, której dotyczą, i nikt inny nie jest w stanie usłyszeć tych dźwięków. Mogą one być odczuwane w głowie, w jednym uchu lub w obu uszach. Mogą istnieć okresowo lub stale. Prawie każdy doświadcza okresowego "dzwonienia" w uszach. Takie chwilowe, przemijające dźwięki zazwyczaj nam nie dokuczają. Dopiero, gdy zaczynają utrzymywać się dłużej i stają się intensywne, mogą rodzić niepokój.
Badania przeprowadzone przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu udowodniły, że subiektywne szumy uszne trwające dłużej niż 5 minut doświadcza już ponad 20% dorosłych Polaków. Stałe szumy uszne zgłasza około 5%. Podobne badania przeprowadzone w USA, Anglii i Niemczech wskazują na równie częste występowanie tego zjawiska w tych krajach.
Innym, aczkolwiek o wiele rzadszym, rodzajem szumów usznych są obiektywne szumy uszne, czyli takie, które można wysłuchać w bezpośrednim sąsiedztwie osoby dotkniętej tego typu dolegliwościami. Mogą je powodować rytmiczne drgania mięśni śródusznych i podniebienia, czy też efekty akustyczne spowodowane przepływem krwi przez zmienione połączenia naczyniowe w obrębie głowy i szyi. Tego rodzaju szumy uszne można leczyć usuwając ich przyczynę.
Szumy uszne a niedosłuch
Ponad 60% pacjentów z różnymi rodzajami niedosłuchu odczuwa szumy uszne. To samo uszkodzenie może być przyczyną zarówno ubytku słuchu, jak i szumu usznego. Ilość pacjentów cierpiących na szumy uszne i niedosłuch zwiększa się z wiekiem, co oznacza, że zmiany zwyrodnieniowe i starcze w układzie słuchowym są przyczyną tych dolegliwości. Szum uszny nie ma wpływu na stan słuchu, nie wywołuje ani jego pogorszenia, ani poprawy.
Jak powstają szumy uszne?
Szumy uszne powstają wewnątrz drogi słuchowej i są wynikiem nieprawidłowej aktywności nerwowej we włóknach nerwu słuchowego. Najczęściej w wyniku zmian w uchu wewnętrznym. Uważa się, że w 80% przypadków źródłem szumu usznego jest nieodwracalne uszkodzenie komórek słuchowych zewnętrznych w ślimaku. W znacznym uproszczeniu można powiedzieć, że dochodzi wówczas do zmienionej aktywności w obrębie drogi słuchowej. Szum uszny może być też skutkiem nienormalnej aktywności nerwowej w drodze słuchowej, która może być też wywołana nawet bardzo drobnymi zmianami w uchu wewnętrznym. Uszkodzenie komórek słuchowych może być tak niewielkie, że nie daje jeszcze widocznych objawów niedosłuchu, natomiast wywołuje już zmienioną aktywność nerwową. W centralnym układzie nerwowym istnieją szczególnie czułe mechanizmy wykrywające wszystkie nowe sygnały, a szczególnie takie, które mogą informować o niebezpieczeństwie, zagrożeniu zdrowia czy życia, lub wiążą się z emocjami. Takie informacje zawsze dotrą do naszej świadomości. Szum uszny całkowicie spełnia te warunki. Jest sygnałem nowym, stanowi być może ostrzeżenie o zagrożeniu zdrowia i budzi bardzo nieprzyjemne emocje.
Skąd się bierze dokuczliwość szumów usznych?
W proces odczuwania szumu wciągnięty jest nie tylko układ słuchowy, ale również inne części mózgu takie, jak układ limbiczny (odpowiedzialny za emocje) oraz autonomiczny układ nerwowy (odpowiedzialny za reakcje obronne). Każdy człowiek jest inny, inaczej reaguje na różne sygnały, inaczej też odczuwa szumy uszne. Na jednym biegunie może znajdować się zrozpaczony pacjent, dla którego szum stanowi dramatyczny problem, uniemożliwiający mu prowadzenie normalnego życia, na drugim zaś końcu osoba, której szum uszny wcale nie dokucza, bądź przeszkadza w niewielkim stopniu lub jedynie w niektórych sytuacjach, np. podczas zasypiania, odpoczynku, pracy w ciszy.
Czy szum uszny jest chorobą i czy może być groźny?
Nie, szum uszny nie jest chorobą, lecz objawem najczęściej niewielkich zmian w uchu wewnętrznym. Rzadko, bo mniej niż w 10% przypadków, współistnieje z określonymi schorzeniami. W każdym przypadku szumu usznego wymagana jest diagnostyka audiologiczna w celu wykluczenia zmian organicznych wymagających zdecydowanej interwencji lekarskiej. Mimo, że szum uszny nie jest chorobą, prowadzi często do dużego rozdrażnienia, niepokoju, dyskomfortu, a czasem nawet wywołuje depresję, dlatego też powinien być odpowiednio leczony.
Zaburzenia snu a szumy uszne
Wielu pacjentów cierpiących z powodu szumów usznych uskarża się na trudności w zasypianiu i bezsenność. Większość wskazuje na szum uszny jako główną przyczynę tych problemów. Oto kilka praktycznych rad dla osób z szumami usznymi, które mają trudności z zasypianiem:
Zasypiając, nie należy absorbować mózgu trudnymi problemami;
Nigdy nie należy zasypiać w całkowitej ciszy, lecz przy cichych neutralnych dźwiękach, które będą tłem dla szumu (będą cichsze od własnego szumu);
Nie stosować stoperów (zatyczek do uszu);
Jeśli sięgamy po leki, to należy zaczynać od najłagodniejszych, silne środki farmakologiczne można przyjmować tylko po konsultacji z lekarzem i pod jego ścisłą kontrolą.
_________________ "Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę. Nie pozwól sobie na życie uległe i bezproduktywne, zadowalając się niczym."
niestety teź mam straszny szum uszny ,a nawet jak nasza córeczka marudzi i głośno krzyczy, to mi przykleiło do glowy i zaczęło powtarzające szumy i potem jak usłyszę szumy to szybko biegłem patrzeć czy w porządku ,a córeczka śmiała hmmm. Myliłem się i wiedziałem ,że to przez szum...
później napiszę dłuuugi tekst, bo teraz oglądam mecz ME 2004
o to dobrze że temat został poruszony otóż też mam problem ze szumami usznymi ((
kiedys parę lat temu słyszałem świetnie w aparacie bez szumów, tylko jedynie kilku minutowe szumy i przestało. Od nie dawna czyli miesiąca coraz słabiej słyszę, mam cały czas szumy... coś mi spiewa w uchu "uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu" itp.
Kiedyś w poprzednim forumie napisałem temat podobny ale sytuacja była taka ze jak się obudziłem to zakładałem aparat i nic nie słyszę... bardzo sie denerwowałem. Pół godziny później pojechałem do placówki tam gdzie dostałem sfinansowany aparat bo myślę że tam pani coś o tym wie i mi pomoże. Siedziałem w kolejce na korytarzu, gdy słyszę baardzo głośne szumy i stopniowo polepszyło sie słyszenie do normalności razem ze szumami strasznymi. Do środka nie weszliśmy bo i tak już lepiej heh
Na 29 czerwiec mam zapisaną wyzytę u sławnego laryngologa z tą sprawą co pisałem wyzej... ciekawwe co mi doradzi albo cosik przepisze dla mnie...
Szumy uszne są bardzo denerwujące... bardzo przeszkadza w rozumieniu np. z mamą bo czasem musi powtórzyć co mówiła a taka przyzwyczajona do normalnego gadania jak nie miałem wtedy szumów.
Och biedny...
Hmm. przypomina mi, że dawno miałam szumy, ale już nie jestem denerwowałam, powinno leżałem w łóżko.
Osób głuchy bardzo nienawidzi głośniej. Chyba może.
Pamiętam, ostatnio byliśmy w dyskotekach i było najgłośniej muzyki, a potem wracam do domu i poszłam do spać i mam szum.Nagle zasnałam się i spokojnie .
Powiem, wczoraj byliśmy w dyskotekach też głosno muzyki i już nie mam szum teraz MAM zero problemów uszy .
Posty: 1640 Postawił 1 piw(a) Poziom: 34 Pomogła: 2 razy
Wysłany: 2004-06-27, 12:26
Coż ty Katanko miałaś po dyskotekowej hałasie szum uszny,lecz nie chorobę wliczoną jak u mnie i Mikosza!Dyskoteka ma za dużą pojemność hałasu i nam nie daje pozniej do zrozumienia zrewanzyc dzialalnosc zrozumienia!Hałas nam pozniej daje do zrozumienia,ze dla nas za glosno i zciszyc aparat musimy,szumy uszne tylko od halasu!
_________________ "Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę. Nie pozwól sobie na życie uległe i bezproduktywne, zadowalając się niczym."
Ja sama miałam szumy w uszach kiedyś, teraz przestało, dzięki tabletkę witamina PP. musiałam brać go dwa razy dzienne. Więc przeszło mi do dziś minęlo już 2 lata. Skąd ja wiedziałam o tym, dzięki kolegę, który też miał szumy wuszach i on poszedł do laryngologi po znajomości, okazało, że w uszach ściagają duże, różne dźwięki, dlatego powstają nerwicy (może nie do końca). Możecie kupić witamina PP bez recepcji, ale jak chcecie, to nie musicie, więc będziecie dalej mieć szumy w uszach.
Wiem, że Matrix znalazł napisy o witaminach PP, zupełnie nie psaują, ale warto to spróbować, bo sama to przezyłam. Życzę Was udane i powodzenia!
Ja mam jakieś szumy, jak się wkurzę lub jak jest za głośno w otoczeniu, lub jestem zmęczona; one się natężają /więcej je słychać/. Nieraz to słychać, jakby ktoś grał w talerze /instrument muzyczny/ Ja gdzieś te szumy ''słyszę'' gdzies za uszami, na potylicy... sama nie umiem ich zlokalizować A wy wiecie, że to na pewno w uszach Wam dzwoni?? Każdy nie-do-słyszący ma takie problemy??
_________________ All is well that ends well. /Wszystko dobre, co dobrze się kończy./
Posty: 1640 Postawił 1 piw(a) Poziom: 34 Pomogła: 2 razy
Wysłany: 2004-07-06, 09:00
Madziulko nie tylko nie dosłyszące mają problemy,także takie objawy pojawiają się u osób słyszących!Moja babcia ma właśnie ten sam problem!Mi narazie szum stanął i jest lepiej,ale co będzie dalej to się okaże następnym razem!Nie słycham więc zadnych hałasów jak narazie nie słysze:)
_________________ "Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę. Nie pozwól sobie na życie uległe i bezproduktywne, zadowalając się niczym."
Też zawsze mam szumy uszne - gdy wróciłam do domu po dyskotekowym hałasie :-] Ale smacznie zasnęłam
Czasami miałam dziwne przeczucia - pewnego dnia, gdy nie nosiłam aparatów słuchowych, poszłam do sklepu, już w połowie drogi czułam, gdy ktoś mnie woła, więc odwróciłam się na drugą stronę, okazało się, że mama mnie zawołała i zapomniała mi powiedzieć, że muszę coś jeszcze kupić (moja mama zdziwiła się, że usłyszałam jej zawołanie) Innego dnia, też jak nie miałam aparatów w uszach, czułam dźwięki, że ktoś do mnie smsował, więc patrzyłam na komórkę i sprawdziłam, czy jest sms-nie było żadnego smsa, ale już po chwili dostałam smsa od kogoś :-] Oczywiście w komórce miałam włączone głośności.
Posty: 1640 Postawił 1 piw(a) Poziom: 34 Pomogła: 2 razy
Wysłany: 2004-09-23, 23:04
Ja mialam pewien czas chwilowe-doslownie 3 minutowa chwila szoku dla mojej babci i taty!Bylam na terapii usznego badania u specjalisty,aby mnie uzdrowiono w lecznicy troszku i po skonczeniu tej wizyty nie mialam aparatu bo byl zepsuty,czy bateria sie rozladowala....po chwili cos uslyszalam z pelnym podskokiem prosilam babcie aby nie krzyczala tak Glosno-moja babcia o maly wlos nie zostala zawalu serca,patrzac na mnie ze zdziwieniem mowila,dziecko jak ty mozesz mnie slyszec skoro nie masz aparatu?Jednak ten moment juz nie powrocil:(
_________________ "Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę. Nie pozwól sobie na życie uległe i bezproduktywne, zadowalając się niczym."
Poziom: 34 HP
5%
161/3226
MP
100%
1540/1540
EXP
22%
28/124
Paweł ADMIN Net Warriors Simple wawa Średniozaawansowany
Bardzo silne szumy uszne można dostać także podczas podróży, o tym przekonałem jeżdżąc w Niemczech i w Holandii którego byłem dziś w nocy.Przez całą podróż męczyłem sie z szumammi wrrrrrrrr Naprawde takie głośne szumy słyszę tak jak w włączonym aparacie ! Siedze sobie z tyłu z wyłączonym aparacie i słyszę w szumach gadki jakieś to ja myśle ciągle że oni gadają na serio jak w szumach a gdy patrze na ich to milczą i śpią Nie nawidze szumów Takie silne szumy na mnie czekają najprawdopodobniej w poniedziałek wieczorem gdy wybieram znów w daleką podróż.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum