Ponad 220 osób niepełnosprawnych znalazło pracę w firmie Limatherm Components w Chorzowie (Śląskie). Osoby o różnym stopniu niepełnosprawności stanowią dziś 94 proc. załogi.
Właściciel firmy wybrał utrzymanie działalności w Polsce w ramach zakładu pracy chronionej, zamiast przeniesienia części produkcji do Chin.
W poniedziałek otwarto nową siedzibę firmy, wytwarzającej elementy aparatury kontrolno-pomiarowej i odlewy ciśnieniowe ze stopów aluminium i cynku. Zakład zatrudnia głównie osoby z drugim stopniem niepełnosprawności. Są wśród nich osoby na wózkach inwalidzkich, niesłyszące, chore na stwardnienie rozsiane; wkrótce zatrudniona będzie także grupa niewidomych.
Szef parlamentarnego zespołu ds. osób niepełnosprawnych, pos. Marek Plura (PO) ocenia, że przykład chorzowskiej firmy wpisuje się w ogólną tendencję wzrostu zatrudnienia niepełnosprawnych.
"Ubiegły rok zaowocował sukcesem ponad 50 tys. osób niepełnosprawnych, które znalazły pracę. Ogółem zatrudnienie w tym środowisku wzrosło o ok. 25 proc. Motorem tej pozytywnej zmiany jest dotacja państwa dla pracodawców, realizowana przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych" - ocenił poseł.
Prezes chorzowskiej firmy, Andrzej Kostka, przyznaje, że bez dofinansowania z PFRON zatrudnienie niepełnosprawnych na taką skalę nie byłoby możliwe. Prowadzenie zakładu pracy chronionej powoduje koszty związane z odpowiednią organizacją firmy (m.in. muszą być szersze drogi komunikacyjne, windy, dosto... |