Na kurs języka migowego zdecydował się przez przypadek. Dwutygodniowa nauka podczas wakacji miała być tylko ciekawą przygodą. Jednak dla księdza Tomasza Filinowicza, pochodzącego z Jelcza-Laskowic, wikariusza w oławskiej parafii Św. Ap. Piotra i Pawła, nowo zdobyta umiejętność zadecydowała o dalszej kapłańskiej drodze. Został diecezjalnym duszpasterzem głuchoniemych i niewidomych w Archidiecezji Wrocławskiej. Informując go o mianowaniu na to stanowisko, biskup powiedział, że powinien się zgodzić, ponieważ jest jedynym, który może je objąć
Oława
W ciszy do Boga
Na decyzję o kapłaństwie wpłynęło wiele rzeczy i osób, które poznał w swoim życiu. Długo się zastanawiał, czy wstąpić do seminarium. Wiedział, że ta decyzja niesie ze sobą wiele konsekwencji. Jednak kiedy się zdecydował, był pewny, że to jest ta droga, którą chce iść przez życie.
Święcenia kapłańskie przyjął w maju 2008. Kiedy dowiedział się jaka będzie jego pierwsza parafia, nie krył zaskoczenia. Przełożeni zdecydowali, że trafi do Oławy. Tomasz Filinowicz mówi, że wszystkiego by się spodziewał, ale nie tego, ponieważ młody ksiądz zazwyczaj nie trafia na parafię, która znajduje się blisko rodzinnego domu. Kiedy przydzielono mu obowiązki, mógł się domyślać, czym się kierował biskup, podejmując taką decyzję. Poznał język migowy, więc został rejonowym duszpasterzem głuchoniemych i niesłyszących w dekanatach Oława i Jelcz-Laskowice.
Wakacyjna przygoda
Podczas wakacji w seminarium, między piątym a szósty... |