Niesłyszący i słabosłyszący ludzie mogą już wezwać pomoc ze swoich telefonów komórkowych po tym, jak policja wprowadziła nową usługę smsową 111 dla tej społeczności.
Oficer z Oddziału Deaf Aoteroa Tauranga, Marlene Helms mówi, że to prawdziwy przełom. „Jesteśmy bardzo tym podekscytowani, zawsze stanowiło to barierę – teraz ta bariera została usunięta”.
Do teraz głusi i słabosłyszący polegali na faksach i dalekopisach (TypeTalk, tekstofon) by skontaktować się ze służbami w razie nagłych wypadków.
Nowa usługa SMS z numerem 111 jest dostępna tylko dla niesłyszących i słabosłyszących. Jednak wcześniej trzeba się zarejestrować w policji, by potem móc korzystać z tej usługi.
W tym celu przez ostatnie kilka miesięcy nowozelandzka Policja współpracowała z Deaf Aotearoa NZ, Strażą Pożarną NZ oraz St John (tamtejsza odmiana pogotowia ratunkowego).
“Niesłyszący i słabosłyszący ludzie są wielkimi fanami SMSów, i jesteśmy zachwyceni, że możemy zaoferować im tę usługę, która stawia ich na równi ze słyszącym społeczeństwem, jak również lepiej rozumie ich potrzeby.” – mówi Andy McGregor, narodowy menedżer Policyjnego Centrum Komunikacji.
Rachel Noble, Prezes Deaf Aotearoa, zgadza się z nim i dodaje, że to wielki krok milowy dla niesłyszącej i słabosłyszącej społeczności. „To wielkie wydarzenie dla nich i niewiarygodny skok w wiarę we własne siły”.
„Zasługuje na uwagę to, że Deaf Aoteroa stała częścią tej podróży od s...
Plus wycofał się z absurdalnych przepisów, które uniemożliwiały niepełnosprawnym skorzystanie ze zniżki na abonament
- Jesteśmy wdzięczni za zwrócenie nam uwagi, że procedura sprzedaży jest sformalizowana ponad potrzebę - mówi Katarzyna Meller, rzecznik Polkomtela, operatora sieci Plus.
Uwagę sieci zwrócił Tomasz Strzymiński, niewidomy z Białegostoku. Wraz z dziennikarką tamtejszego oddziału "Gazety" wybrał się kilka tygodni temu do salonu Plusa. Dał się skusić operatorowi, bo jako jedyna sieć komórkowa Plus oferuje niepełnosprawnym 50 proc. rabatu na abonament przez dwa lata.
Na miejscu okazało się, że oprócz orzeczenia o stopniu niepełnosprawności Strzymiński musiał też złożyć oświadczenie, że ani on, ani nikt w jego domu nie korzysta ze zniżki na opłaty za usługi telekomunikacyjne z tytułu niepełnosprawności. Dlaczego? - Takie są wewnętrzne przepisy firmy - usłyszał w odpowiedzi.
Strzymiński był zaskoczony, bo korzysta z gwarantowanej mu przez prawo zniżki w Telekomunikacji Polskiej na telefon stacjonarny. - Taki wymóg nie ma sensu także dlatego, że nikt takiego oświadczenia i tak nie zweryfikuje. Inni operatorzy nie mają prawa udostępniać informacji o klientach - denerwował się.
Strzymiński zrezygnował z podpisania umowy. - Aby otrzymać ulgę, musiałbym poświadczyć nieprawdę - żalił się.
Postępowanie Polkomtela nie przypadło do gustu Urzędowi Komunikacji Elektronicznej. Zdaniem Przemysław Skubisza z UKE ulga dla osób niepełnosprawnych wprowadz...
Komórkowa sieć Plus zareagowała na lipcowy artykuł Gazety Wyborczej i wprowadza zmiany w swoich procedurach, które ułatwią korzystanie z ofert dla klientów niepełnosprawnych.
W lipcu Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł na temat dziwnych wymagań Plusa dla klientów, którzy chcą skorzystać z oferty dla osób niepełnosprawnych. Przypomnijmy, że operator oferuje zniżkę na abonament dla osób niepełnosprawnych, która wynosi 50 proc. przez cały okres umowy (dwa lata). Zainteresowanie mediów wzbudziła dziwna praktyka operatora, który oprócz wymaganych dokumentów oczekuje od klientów korzystających z promocji także oświadczenia, że... klient oraz inni domownicy nie korzystają z innych zniżek za usługi telekomunikacyjne z tytułu niepełnosprawności.
Po artykule operator zmienił swoje procedury. - Jesteśmy wdzięczni za zwrócenie nam uwagi, że procedura sprzedaży jest sformalizowana ponad potrzebę - mówi Gazecie Wyborczej Katarzyna Meller, rzecznik prasowy komórkowej sieci Plus.
Od teraz osoby niepełnosprawne korzystające ze specjalnych ulg w Plusie nie będą musiały składać dodatkowych, niepotrzebnych oświadczeń (będą musiały oświadczyć jedynie z tytułu jakiej niepełnosprawności starają się o ulgę). Informacje o nowych procedurach otrzymały wszystkie punkty sprzedaży operatora. Wprowadzone nowe standardy mają poprawić obsługę klientów niepełnosprawnych.
Rankiem (na zachodnim wybrzeżu USA) 5 stycznia przyszłego roku odbędzie się premiera telefonu Nexus One, powszechnie określanego jako Google Phone.
Urządzenie ma dotykowy wyświetlacz AMOLED o przekątnej 3,7 cala, aparat fotograficzny o rozdzielczości 5 megapikseli (z automatycznym strojeniem ostrości), Bluetooth 2.1, WiFi oraz slot na kartę SDHC. Telefon obsługuje standardy GSM, EDGE, HSDPA 7,2 Mb/s oraz HSUPA. Całość pracować ma pod kontrolą systemu operacyjnego Android 2.1.
W produkowanym przez HTC telefonie Nexus One znajduje się pracujący z częstotliwością 1 GHz procesor (SoC) Qualcomm QSD 8250, 512 MB pamięci RAM i tyle samo pamięci flash. Procesor oparty jest na architekturze ARM.
Pierwszym operatorem, w ofercie którego pojawi się nowość od Google będzie T-Mobile. Urządzenie będzie też można nabyć bezpośrednio od Google. W tej wersji telefon będzie mógł byc używany w sieci dowolnego operatora. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie on dostępny od tego samego dnia, co w wersji od T-Mobile.
Polscy użytkownicy usług Google otrzymali do dyspozycji nowy mechanizm przypominania hasła do konta. Podpowiedź zostanie wysłana jako SMS na wybrany numer telefonu.
Zapomniałeś hasła na swojego Gmaila? Nie pamiętasz jak się logować na YouTube? Do dziś mogłeś skorzystać wyłącznie z przypomnienia hasła na awaryjnego maila. Od teraz możesz także wysłać swoje hasło na dowolną usługę Google poprzez wiadomość SMS. Aby aktywować mechanizm należy się udać do menu ustawień konta i tam wprowadzić swój numer telefonu do nowej opcji "Wiadomość SMS".
Alexander Bell, wynalazca telefonu, zajmował się nie tylko fizyką, ale także poszukiwaniem sposobów porozumiewania się z osobami głuchoniemymi. Swoje odkrycia testował w szkole dla niesłyszących, w której zatrudnił się jako nauczyciel. I nieoczekiwanie zakochał się w jednej ze swych uczennic, 15-letniej Mabel Hubbard. Gdy dziewczyna osiągnęła pełnoletność, poprosił ją na migi o rękę. Małżeństwo światowej sławy naukowca z niepełnosprawną kobietą okazało się wyjątkowo udane. Przeżyli w zgodzie 48 lat. Kiedy po ciężkiej chorobie Bell umierał, Mabel prosiła w języku migowym, by jej nie opuszczał. Odpowiedział, wykonując palcami znak: "Nie mogę".
[zr:5a7b9521c1]Focus, numer specjalny 2/2009[/zr:5a7b9521c1]
Alexander Graham Bell (ur. 3 marca 1847 w Edynburgu, zm. 2 sierpnia 1922 w Baddeck w Kanadzie) – szkocki wynalazca telefonu i kilkudziesięciu innych wynalazków telekomunikacyjnych. Jego ojciec był dyrektorem i właścicielem szkoły dla głuchoniemych, w której opracowano system uczenia głuchych czytania z ruchu warg oraz języka migowego. Jego matka była również osobą niedosłyszącą. Młody Alexander, mimo że nie był głuchy, uczył się w szkole ojca. Następnie kontynuował tam karierę naukową. Już od wczesnego dzieciństwa fascynowała go elektryczność i możliwość zastosowania jej do przenoszenia i wzmacniania dźwięku. Jego celem stało się skonstruowanie urządzenia, które pozwoliłoby słyszeć osobom z wadą oczu, słuchu oraz z wielkim urazem mózgu. ...
Boisz się, że z powodu używania dziwnych skrótów w SMS-ach twoje dziecko zamieni się w analfabetę? Jeśli tak, to powinieneś odetchnąć z ulgą. Jak wykazały badania brytyjskich naukowców, dzieci używające abrewiatur radzą sobie lepiej z czytaniem.
Takie przynajmniej wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez zespół Beverly Plester z brytyjskiego Coventry University, o których na swych łamach informuje tygodnik "New Scientist". Wzięło w nich udział 88 dzieci z wieku od 10 do 12 lat. Małych ochotników poproszono, by napisali SMS-a opisującego jedną z 10 wymyślonych sytuacji. Prócz tego w drugim niezależnym badaniu naukowcy sprawdzili poziom umiejętności czytelniczych maluchów. Jak się okazało, dzieci, które pisząc wiadomości tekstowe, częściej używały skrótów charakterystycznych dla SMS-owego slangu, miały lepsze wyniki w teście czytelnictwa.
Czyżby to oznaczało, że pisanie komórkowych wiadomości czyni z nas sprawniejszych czytelników? Zdaniem autorki pracy opublikowanej w "British Journal of Deleopmental Psychology" jest raczej odwrotnie. To dzieci, które lepiej radzą sobie z czytaniem, chętniej używają skrótów, bo zwykle są one oparte na podobieństwie brzmienia wyrazów (np. abrewiatura GR8 po angielsku brzmi niemal tak samo jak słówko "great", czyli "wspaniale", a 2nite - jak "tonight", czyli "dziś wieczorem").
"Świadomość brzmienia wyrazów od dawna była kojarzona z wysokimi umiejętnościami w czytaniu&...