Z danych Polskiej Federacji Sportu Niesłyszących wynika, że w Polsce są zrzeszone dokładnie 1522 osoby, mające status sportowców niesłyszących lub niedosłyszących. W liczbie tej oprócz seniorów mieszczą się juniorzy, młodzicy i dzieci uprawiający ponad 100 dyscyplin w 29 klubach. Patrząc na te liczby należałoby przyznać, że jest się czym zajmować.
Ocena obecnego stanu sportu niesłyszących w Polsce nie może nie opierać się na ocenie opieki administracji państwowej nad całą społecznością niesłyszących. Ta, najłagodniej rzecz ujmując, zbyt troskliwa nie jest. Paradoksalnie wszystko rozbija się o wiedzę na temat tej społeczności i zrozumienie jej.
- Ponad tysiąc pięciuset czynnych sportowców niesłyszących w waszym kraju to wcale nie jest tak mało. W Szwecji liczba ta ogranicza się do ok. 600-700 osób. Cóż, na przykład w Boliwii trudno jest zorganizować cokolwiek. Trudno znaleźć osobę niesłyszącą, trudno zorganizować sport na bazie klubów. Trudno szukać zrozumienia w tamtejszych władzach sportowych – przekonuje Kjell Gunna ze Szwecji, sekretarz generalny Światowej Federacji Koszykówki Niesłyszących, który polskim problemom organizacyjnym w sporcie niesłyszących przypatrywał się przez kilka ostatnich lat.
W porównaniu z doświadczeniami światowych władz sportowych osób niesłyszących w najdalszych zakątkach świata może w naszym kraju nie jest tak źle? Może. Pytanie podstawowe brzmi mniej banalnie. Czy sposób, w jaki nasze państwo traktuje sport niesłyszących, odpowiad...
Wojciech Jabłoński, 13-letni głuchoniemy zawodnik KS Górnik Radlin wrócił z Igrzysk Olimpijskich dla niesłyszących w Tajpej.
Mieszkaniec Rybnika, na co dzień trenujący w Radlinie, był najmłodszym członkiem olimpijskiej reprezentacji Polski w pływaniu, najmłodszym pływakiem i w ogóle drugim najmłodszym uczestnikiem chińskiej olimpiady.
Ciężka praca się opłaciła
Na Tajwanie zawodnik z Radlina ustanowił aż 10 nowych rekordów Polski osób niesłyszących. Dwa na dystansie 50 i 200 m stylem klasycznym są szczególnie cenne, bo osiągnięte w kategorii open. Wojtek osiągnął też trzeci czas Polski wśród zawodników 13-letnich. – To dla nas naprawdę superosiągnięcia. Ale trzeba przyznać, że Wojtek solidnie na nie zapracował. Całe wakacje spędził ciężko trenując na obozie przygotowawczym w Ostrowcu Świętokrzyskim – opowiada Marek Jabłoński, tata młodego olimpijczyka. Z dobrych osiągnięć młodego pływaka cieszy się również jego trener. – Wojtek zajął 16. miejsce w finale stylu klasycznego. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że był najmłodszym zawodnikiem na olimpijskiej pływalni, to naprawdę jest to bardzo dobry wynik – mówi Jacek Kukliński, który od dwóch lat trenuje Wojtka w KS Górnik Radlin.
Cenna wycieczka
Na Tajwanie 13-latek spędził trzy tygodnie. Jak opowiada jego tata, była to podróż życia. – Syn widział jeden z najwyższych budynków świata Tajpej 101, który ma ponad 500 metrów wysokości – mówi Marek Jabłoński. – Spore wrażenie wywar...
Chińska reprezentacja zbojkotowała sobotnią ceremonię otwarcia odbywających się na Tajwanie Letnich Igrzysk Niesłyszących, bo władze zaprosiły na wyspę duchowego przywódcę Tybetańczyków.
- Chiny są głuche! Nic do nich nie dociera! Przecież tajfun Morakot wywołał kryzys humanitarny, tysiące ludzi potrzebują wsparcia, także duchowego. Dlatego zgodziliśmy się na wizytę Dalajlamy - mówi mi tajwański biznesmen w samolocie do Tajpei, mając na myśli najnowsze napięcia w stosunkach między oboma krajami.
Słowo "głuche" pasuje jak ulał, bo w Tajpei, stolicy Tajwanu, rozpoczęły się właśnie (tzw. Deaflympics). Nawet tak poślednia impreza sportowa - Deaflympics w światowych mediach nie budzą praktycznie żadnego zainteresowania - stała się areną dla serii chińsko-tajwańskich złośliwości.
Pekin alergicznie zareagował na zgodę prezydenta Tajwanu Ma Ying-jeou, by wyspę odwiedził tybetański przywódca Dalajlama . Tybetański duchowny spędził cztery dni w południowych rejonach wyspy spustoszonych niedawno przez tajfun Morakot. Zginęło tam ponad 600 osób.
W misternych, mających kilkudziesięcioletnią tradycję chińsko-tajwańskich wojnach dyplomatycznych pewnie nic nie powinno już dziwić. Ale teraz w rozgrywki polityczne wciągnięto niesłyszących sportowców startujących w Deaflympics, absolutnych amatorów traktujących uprawianie sportu jako sposób, by odnaleźć się w nie zawsze przyjaznym świecie, oraz kilkuletnie dzieci ze szkół podstawowych dla niedosłyszących.
Magdalena Bachmatiuk, zawodniczka Gwdy Piła oraz zarazem UMKSN Poznań, zdobyła w dalekim Tajpej na Tajwanie srebrny medal igrzysk olimpijskich! To igrzyska osób niesłyszących.
Mało kto wie o tej imprezie, na której startuje całe grono Wielkopolan. Magdalena Bachmatiuk to znana lekkoatletka, specjalistka trójskoku, która z powodzeniem startuje na światowych imprezach juniorskich osób słyszących. W Tajpej uzyskała 12,91 m, co początkowo dawało jej złoto. Po proteście ekipy Białorusi, która uważała, że źle zmierzono skok ich zawodniczce Marharycie Hralko, Polka otrzymała ostatecznie srebro, za Białorusinką.
Bachmatiuk wśród niesłyszących jest także mistrzynią Europy i rekordzistką świata. 22-letnia zawodniczka to także nasza wielka nadzieja lekkoatletyczna. Na MP w Bydgoszczy zajęła czwarte miejsce.
Mamy złoty medal na odbywających się na Tajwanie XXI Letnich Igrzyskach Niesłyszących. Rafał Nowak wygrał bieg na 3000 m. Nowak już w poprzednim biegu – na 1500 m – miał złoto niemal na wyciągnięcie ręki, ale na kilka metrów przed metą potknął się i przewrócił na bieżnię.
To potknięcie – tym razem w dosłownym tego słowa znaczeniu – to była chyba największa indywidualna sportowa porażka tych igrzysk. Nowak nie załamał się. Czego nie udało mu się w biegu na 1500 m, osiągnął na dystansie dwa razy dłuższym.
Drugi swój medal (po brązowym na 400 m stylem dowolnym) – tym razem srebrny, zdobył nasz najlepszy wśród niesłyszących pływak Artur Pióro. Polak zajął drugie miejsce w finałowym wyścigu na 1500 m stylem dowolnym (16:19,23). Wygrał Terance Parkin z Republiki Południowej Afryki (16:08,56). Obydwa czasy Polaka i Afrykanera są lepsze od dotychczasowego rekordu świata na tym dystansie (16:20,60).
Rywalizacja sportowa podczas tych igrzysk już się zakończyła. W tabeli medalowej Polska ekipa, z dorobkiem czterech medali: jednego złotego, jednego brązowego i dwóch srebrnych, zajęła 27. miejsce – plasując się pomiędzy Wielką Brytanią a Bułgarią. Pierwszą lokatę zajęła Rosja, drugą Ukrainą, trzecią Korea Południowa, czwartą – Chiny, a piątą Tajwan pełniący honor gospodarza igrzysk.
Wyniki biegu lekkoatletycznego na 3000 m mężczyzn:
1. NOWAK Rafał (1975) POL 09:07.22 rekord olimpijski
2. YAKUBOVSKIY Vladislav Vyacheslavovich (1979...
Srebrny medal Magdaleny Bachmatiuk w trójskoku i brązowy Artura Pióro w pływaniu na dystansie 400 m stylem dowolnym - to dotychczas największe polskie sukcesy na odbywających się na Tajwanie Igrzyskach Niesłyszących.
Bachmatiuk przez pewien czas była uznana za zwyciężczynię konkursu finałowego trójskoku, ale ekipa białoruska złożyła protest, który został rozpatrzony bardzo długo po zawodach. Dla nas oznacza to detronizację naszej złotej Magdaleny, która do tej pory była niekwestionowaną mistrzynią w trójskoku, rekordzistką świata wśród niesłyszących (12,92 m) i naszą nadzieją na igrzyska olimpijskie w Londynie za trzy lata.
Na pływalni w Tajpej wspaniale zaprezentował się Artur Pióro, który w finałowym starcie na dystansie 400 m stylem dowolnym wywalczył brązowy medal. Polakowi do srebra zabrakło zaledwie dwóch setnych sekundy. Ostatecznie przegrał na finiszu z Luką Germano z Włoch i Nickym Langem z Niemiec.
Jakkolwiek zdobycie medalu do porażki nie należy, jeśli ostoje naszej kadry na te igrzyska pływak Pióro i lekkoatletka Bachmatiuk - zdobywają "zaledwie" medale srebrny i brązowy, to pozostałej części naszych sportowców naprawdę może być bardzo ciężko. W tabeli medalowej jak na razie zajmujemy dalekie, 32. miejsce. Prowadzą Rosjanie (11 medali złotych) przed Ukraińcami (6) i reprezentacją Tajwanu (5).
Bądźmy dobrej myśli. Igrzyska trwają do 15 września, a rywalizacji nie rozpoczęli jeszcze średnio- i długodystansowcy, wśród których mamy szansę na na...