Koszykarki niesłyszące Spartana Lublin, wygrywając w finałowym spotkaniu z Mazowszem Warszawa 56:49, zostały pierwszymi mistrzyniami Polski w historii tej dyscypliny. A pierwsze zawody o przechodni puchar zostały rozegrane w Lublinie – aktualnej stolicy polskiego sportu niesłyszących.
Tak naprawdę meczu finałowego nie było, a mistrzostwa, w których wzięły udział cztery drużyny: Spartan Lublin, Mazowsze Warszawa, Świt Wrocław i Wielkopolski Poznań odbyły się w systemie „każdy z każdym”. Pierwsze mecze – w sobotę - pokazały przepaść pomiędzy ekipami z Warszawy i Lublina a zespołami z Polski zachodniej. Dlatego dwa ostatnie mecze niedzielne były de facto rywalizacjami o miejsca trzecie i pierwsze.
W spotkaniu o brąz pomiędzy Świtem Wrocław a Wielkopolskim Poznań poznanianki prowadziły z ekipą z Dolnego Śląska wyrównane zawody właściwie tylko w pierwszej części pierwszej kwarty. Później zdobyły przewagę, której nie oddały do końcowego gwizdka. W ostatniej, czwartej kwarcie pozwoliły wrocławiankom rzucić tylko jeden kosz. Pokonując Świt Wrocław 79:26, stały się pierwszymi w historii medalistkami koszykarskich mistrzostw kraju niesłyszących.
O wiele bardziej wyrównany, a zarazem zacięty, był mecz o pierwsze miejsce, w którym Spartan Lublin stanął do walki z Mazowszem Warszawa. Pierwsza kwarta dla Mazowsza. Na boisku dominowały zawodniczki ze stolicy, zwłaszcza najlepsza na parkiecie, wybrana później najbardziej wartościową zawodniczką (MVP turnieju...
Aż 162 uczestników wystartowało w miniony weekend w XIII Pucharze Warty. Przyjechali z całej Polski.
Na odcinku rzeki w okolicach miejscowości Borek łowiono pstrągi; w sobotę na muchę, w niedzielę na spinning.
W pierwszej kategorii najlepszy wśród 37 zawodników okazał się Tomasz Kozak z koła Wodnik Częstochowa: jego ryba miała długość 45 cm. Drugie miejsce zajął Bartosz Magnuszewski (częstochowskie koło Starówka), a trzecie Andrzej Zawada z Węgierskiej Górki.
W spinningu najlepszą smykałką do łowienia na woblery, obrotówki i "gumki" wykazał się Wiesław Murski z Dąbrowy Górniczej (1652 g; tutaj liczyła się waga dwóch złowionych ryb). Wyprzedził Tomasza Bińczyka z częstochowskiego Spinnera oraz Jacka Kaczmarka z Łodzi.
Tomasz Kozak zdobywca 1 miejsca w łowieniu ryb na muchę jest osobą niesłyszącą. W niedzielę podczas łowienia ryb na spinning zajął 4 miejsce. Gratulujemy mu. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wydarzenia.