Kilkadziesiąt osób z orzeczeniem o niepełnosprawności zgromadziło się przed Sejmem w obronie dofinansowania zakładów pracy chronionej, zatrudniających niepełnosprawnych.
Pikietujący protestują przeciwko opracowywanemu w Sejmie projektowi, który ma zlikwidować refundację części wynagrodzenia osoby niepełnosprawnej za zatrudnienie w danym zakładzie pracy chronionej. Pikietujący przypominają, że do pracy jednego zatrudnionego niepełnosprawnego państwo dopłaca tylko 29 złotych miesięcznie.
Przewodniczący zgromadzenia Mariusz Reterski powiedział, że zlikwidowanie refundacji spowoduje likwidację wielu zakładów zatrudniających osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. Wiele osób, które dotychczas mimo niepełnosprawności pracują, zostaną bez pracy i z oczekiwaniem na pomoc z budżetu państwa. W dłuższej perspektywie nie jest uzasadnione ani ekonomicznie, ani społecznie.
Mariusz Reterski powiedział, że chodzi o 200 tysięcy osób zatrudnionych zakładach pracy chronionej. Przyznaje, że nie wszyscy są osobami o poważnym stopniu niepełnosprawności, ale jest to sytuacja utrudniająca znalezienie zatrudnienia na zasadach ogólnie obowiązujących. Zakłady pracy chronionej są dla nich często jedyną szansą na podjęcie pracy.
Pikietujący chcą wręczyć posłom apel o wdrożenie systemu długoterminowej rehabilitacji i zatrudnienia niepełnosprawnych, dofinansowanie PFRON, zagwarantowanie prawa do pracy, ochrony zdrowia i edukacji pracujących niepełnosprawnych.
Kilkudziesięciu rodziców dzieci z niepełnosprawnością z terenu Radomia, Łomży i Cieszyna przyjechało wczoraj do Warszawy, aby zaprotestować przeciwko zbyt niskim świadczeniom pielęgnacyjnym oraz trudnej sytuacji rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi.
Za formę protestu wybrali blokowanie przejścia dla pieszych w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, przed gmachem kancelarii premiera. Na transparentach wypisali hasła: „Szukamy recepty na bezduszność władzy”, „Obiecywaliście, że będzie nam się żyło lepiej”, „Jesteśmy okłamywani”, „Zamienię zasiłek pielęgnacyjny na dniówkę poselską”, „Mamy prawo godnie żyć”, „Tusku, Tusku, siadaj na wózku”. Organizatorem protestu jest Forum Rodzin Dzieci Niepełnosprawnych.
- Polska to dziwny kraj – mówi Joanna Kunowska, matka dziecka z mózgowym porażeniem dziecięcym - Kiedy lokator nie płaci czynszu, często płaci za niego gmina, za ojców, którzy nie płacą alimentów, płaci fundusz alimentacyjny, a niepełnosprawni mają prawo do milczenia. Od dwóch lat rozmawiamy z rządem o naszej sytuacji i uposażeń osób niepełnosprawnych, ale jesteśmy zbywani pustymi obietnicami. Zasiłek pielęgnacyjny dla osoby niepełnosprawnej wynosi 153 zł; zarówno dla takiej osoby, jak mój syn, który leży i potrzebuje 24-godzinnej opieki, jak i dla osoby po złamaniu nogi w wypadku. Jest to stanowczo za mało – mówi. - Rentę socjalną dziecko niepełnosprawne otrzymuje dopiero wtedy, kiedy ukończy...