Kiedy dr. J Freeman King, dyrektor Deaf Education, odwiedzał uniwersytety w całym kraju, zahaczył o stan Utah. Łowił ryby, jeździł na nartach, wspinał się po skałach a to wpłynęło na decyzję Kinga, by przybyć właśnie do Utah.
„Pierwszą rzeczą, jaka wywarła na mnie wrażenie był fantastyczny kamień wapienny w kanionie. Zawsze udawałem się tam, gdzie były możliwości wspinania się, toteż byłem naprawdę pod wrażeniem tego rodzaju kamienia” – mówi King.
King poznał świat niesłyszących, kiedy trenował gimnastykę w YMCA (Young Men's Christian Association - Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej) w Luizjanie. 12-letni głuchy chłopczyk chciał być w grupie Kinga. King nigdy wcześniej nie spotkał niesłyszącej osoby i nie wiedział jak się ma porozumiewać z tym chłopcem.
“Pisaliśmy na karteczkach. Powiedziałem mu, że może dołączyć do zespołu a on zaczął uczyć mnie znaków. Pokazał mi mowę palcową, a następnie wprowadził mnie do członków niesłyszącej społeczności zapraszając mnie na spotkanie do klubu głuchych w Charleston.”
Od tego czasu jeździł do Baton Rogue i odwiedzał Luizjańską Szkołę dla Głuchych, brał udział w meczach i obserwował tamtejsze klasy. Te doświadczenia wraz z chłopczykiem w zespole gimnastycznym sprawiły, że poczuł, że to jest coś, co go naprawdę interesuje. Zdecydował się być częścią tego świata.
Zgłosił się do swojej macierzystej uczelni w Eastern New Mexico University, przyjęli go i King rozpoczął pilotażowy program w ...
Dziś mogę pomóc każdemu. Mogę wyleczyć nie tylko niesłyszących czy niedosłyszących, lecz także wszystkich tych, którzy nieuchronnie wraz z wiekiem tracą słuch. To prawdziwa rewolucja - mówi profesor Henryk Skarżyński, który jako pierwszy w Polsce wszczepił implant ślimakowy. W rozmowie z portalem tvp.info prof. Skarżyński opowiada o tym, jak w ciągu kilku lat stworzył z Polski światowego lidera leczenia słuchu.
Jako pierwszy w Polsce przywrócił Pan głuchemu od urodzenia słuch wszczepiając mu implant ślimakowy. Jako pierwszy w świecie opracował Pan też metodę leczenia częściowej głuchoty. Stworzył Pan też wiele instytucji m.in. Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu z Międzynarodowym Centrum Leczenia Częściowej Głuchoty w Kajetanach. Jak wyglądały początki Pańskiej pracy?
Henryk Skarżyński: - Na początku wdrażałem w Polsce metody wszczepienia implantu ślimakowego osobie całkowicie niesłyszącej. Takie operacje od 1972 r. przeprowadzano w Los Angeles, Paryżu czy Wiedniu. Moja pierwsza operacja w Warszawie została przeprowadzona dopiero w 1992 r. Musiało minąć dwadzieścia lat.
Przez kolejne osiem lat zajmowałem się nie tytko odtwarzaniem tego co było lecz także poszukiwaniem nowych rozwiązań. Pomogło mi w tym doświadczenie otochirurgiczne. Zręczność i umiejętności, jakie musi mieć operator, a jednocześnie duża liczba zbadanych pacjentów. Duży materiał, jak my to nazywamy, sprawił, że mogliśmy także posunąć do przodu czystą naukę.