Choć radni Prawa i Sprawiedliwości chcieliby wspomóc osoby niedowidzące, to przygotowany przez nich projekt uchwały budzi kontrowersje.
Poważne wątpliwości co do treści zmian ma Tomasz Strzymiński. Laureat gazetowej akcji "Przystanek Młodzi", walczący o prawa niewidomych i niedowidzących - jego zasługą są komunikaty głosowe puszczane w autobusach komunikacji miejskiej, również on przyczynił się do uruchomienia w kinach audiodeskrypcji, czyli pokazów z głosem opisującym niewidomym to, co dzieje się na kinowym ekranie.
Radni Prawa i Sprawiedliwości - po interwencji "Gazety" - chcą, by bezpłatne przejazdy otrzymali wszyscy niewidomi, ociemniali oraz niedowidzący wraz z przewodnikiem na podstawie legitymacji wydanej przez Polski Związek Niewidomych.
W uzasadnieniu czytamy: "Przyjęcie takiej uchwały byłoby zatem wyjściem naprzeciw oczekiwaniom niewidomych białostoczan. Tym bardziej że zwolnienie tych osób, najczęściej utrzymujących się z niewysokich rent, z konieczności zakupu biletu autobusowego stanowiłoby dużą ulgę w ich domowych budżetach. Według szacunków okręgu podlaskiego Polskiego Związku Niewidomych uchwała dotyczyłaby ok. 700 osób, członków związku zamieszkałych w Białymstoku".
I właśnie to najbardziej zaskoczyło Tomasza Strzymińskiego. Uważa, że radni chcieliby zrobić coś dobrego, jednak nie do końca wiedzą, w jaki sposób to uczynić.
- Jeżeli ten dokument wejdzie w życie, ciekawe jak zareagują na to rozwiązanie inne osoby n... |