Od 1 września osoby pobierające świadczenia rentowe i emerytalne, mogą dorobić mniej niż w poprzednich miesiącach. Mniejszy jest także zasiłek pogrzebowy.
Zgodnie z komunikatami wydanymi przez prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, od września zmniejszyły się kwoty przychodu, przy których emerytury i renty z tytułu niezdolności do pracy mogą zostać zmniejszone lub zawieszone. Wynoszą one odpowiednio:
- przy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2009 r. – 2 157,10 zł (poprzednio 2 230,00 zł),
- przy 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2009 r. – 4 006, 00 zł (poprzednio 4 141,30 zł).
Mniej niż dotychczas będą mogły dorobić także osoby pobierające rentę socjalną. Kwota przychodu odpowiadająca 30 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za II kwartał 2009 r. wynosi teraz 924,50 zł (do tej pory było 955,70 zł). Jeśli miesięczna kwota przychodu będzie wyższa, renta socjalna zostanie zawieszona.
Zmniejszyła się również kwota zasiłku pogrzebowego wypłacanego przez ZUS. Wynosi obecnie 6 162,96 zł.
Podstawa wymiaru zasiłku chorobowego przyjęta do obliczenia świadczenia rehabilitacyjnego nie podlega waloryzacji w IV kwartale 2009 r., ponieważ wskaźnik waloryzacji obliczony jako stosunek przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego do celów emerytalnych w II kwartale 2009 r. do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w IV kwartale 2008 r. nie przekracza 100 proc. i wynosi 99,5 proc.
Kryteria dochodowe przyznawania świadczeń rodzinnych się nie zmienią, a zasiłek wzrośnie tylko o tyle, o ile musi
Zapadły ostateczne decyzje co do wysokości wsparcia dla rodzin w kolejnym okresie zasiłkowym, rozpoczynającym się 1 listopada. Rząd zdecydował o podwyższeniu świadczenia pielęgnacyjnego z 420 zł do 520 zł.
I to jedyna dobra wiadomość dla beneficjentów. Nie zgodził się bowiem na proponowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podniesienie kryteriów dochodowych. Pozostają więc 504 zł na osobę w rodzinie i 583 zł – gdy jest w niej dziecko niepełnosprawne. Można się więc spodziewać, że ograniczy to liczbę uprawnionych do wsparcia.
O minimum wymagane przez ustawę o świadczeniach rodzinnych, czyli 40 proc. wartości koszyka żywnościowego, wzrośnie zasiłek rodzinny: z 48 zł do 68 zł (na dziecko do ukończenia piątego roku życia), z 64 zł do 91 zł (liczące od pięciu do 18 lat) i z 68 zł do 98 zł (18 – 24 lata).
Dodatki do zasiłku rodzinnego, becikowe i zasiłek pielęgnacyjny pozostają na dotychczasowym poziomie. Wynika to z wydanego na wczorajszym posiedzeniu Rady Ministrów rozporządzenia w sprawie wysokości dochodu rodziny albo dochodu osoby uczącej się stanowiących podstawę do ubiegania się o zasiłek rodzinny oraz wysokości świadczeń rodzinnych. Do 15 sierpnia musi być ono ogłoszone w Monitorze Polskim w drodze obwieszczenia prezesa Rady Ministrów.
Jeśli nie dojdzie do zmian legislacyjnych, to wskazane w rozporządzeniu kwoty utrzyma...
Będę musiała trzy miesiące na aparat słuchowy czekać. Dzięki Bogu ja mam jeszcze ten stary, który chcę wymienić. Współczuję tym ludziom, którzy go nie mają i tyle czasu nic słyszeć nie będą – mówi Zuzanna Wilk, która wczoraj rozpoczęła żmudną procedurę pozyskania aparatu słuchowego.
Teraz to i czekania i chodzenia więcej za tymi aparatami słuchowymi. Dobrze, że nogi jeszcze mam zdrowe, chociaż osiemdziesiąt lat już skończyłam – mówi Zuzanna Wilk. – Będę chodzić, a potem czekać. Nie ma innego wyjścia.
Pani Zuzanna to jedna z wielu ofiar ograniczenia wydatków NFZ na sprzęt ortopedyczny, do którego zalicza się też aparaty słuchowe.
Wniosek przyjdzie pocztą za trzy miesiące
Od 1 lipca osoby niedosłyszące nie mogą, tak jak wcześniej, od ręki dostać aparatu słuchowego.
– Pacjent przychodzi do nas. My odsyłamy go do NFZ. Tam zostawia wniosek o wydanie aparatu – mówi Sylwia Nalewajko z jednego z białostockich gabinetów audioprotetycznych.
Podstemplowany wniosek pacjent otrzymuje pocztą dopiero po trzech miesiącach. I wtedy znów musi rozpocząć wędrówkę po gabinetach protetycznych.
Wiele osób bez mrugnięcia okiem spełni warunki, ustalone przez NFZ. Nowoczesny, cyfrowy aparat słuchowy kosztuje ponad 2 tys. zł. Niewiele starszych osób stać na jego zakup.
Po załatwieniu wszelkich formalności jest szansa na refundację z NFZ. Fundusz daje 610 zł. W przypadku trudnej sytuacji materialnej Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie dokłada kolejne 8...
Kolejne niepokojące sygnały o sytuacji osób niepełnosprawnych. Nie ma pieniędzy m.in. na dofinansowanie zakupu aparatów słuchu.
O tym, że PFRON obciął o 29 proc. dotacje na pomoc niepełnosprawnym, pisaliśmy wczoraj w artykule "Bieda w pomocy". Na decyzji funduszu straciły osoby korzystające z pomocy MOPR-ów i PCPR-ów, które ubiegały się o refundację za aparaty słuchowe, sprzęt ortopedyczny, turnusy rehabilitacyjne czy likwidację barier architektonicznych. PFRON tłumaczył, że w tym roku dostał mniej pieniędzy od pracodawców, a poza tym jego podstawowym zadaniem jest wspieranie niepełnosprawnych na rynku pracy. Na innych zadaniach musiał więc oszczędzać.
Sytuacją osób niedosłyszących z Kielc jest oburzona Iwona Witek, członkini zarządu Polskiego Stowarzyszenia Protetyków Słuchu, która prowadzi Gabinet Protetyki Słuchu "Fono" przy ul. Paderewskiego w Kielcach. - Od początku roku nie sprzedałam ani jednego aparatu mieszkańcom Kielc i powiatu, bo MOPR i PCPR nie dały im dofinansowania. To zakrawa o kpinę - podkreśla Witek. Dodaje, że już wcześniej było trudno z pieniędzmi. - W ubiegłym roku środki z MOPR-u skończyły się w maju, nie chcę nawet myśleć, co będzie teraz. Ludzie zapożyczają się, biorą kredyty, bo przecież muszą jakoś funkcjonować - mówi Witek.
PSPS próbowało interweniować u świętokrzyskich parlamentarzystów. - W ubiegłej kadencji poprosiliśmy o pomoc posła PiS-u Przemysława Gosiewskiego. W listopadzie zaniosłam petycję do senatora PO Micha...