Wszczepienie implantu hybrydowego i zabieg stapedotomii zaprezentował wczoraj zespół profesora Witolda Szyftera podczas międzynarodowej wideokonferencji z zabiegów neurologicznych i otolaryngologicznych.
W przedsięwzięciu zorganizowanym przez międzynarodową fundację LION wzięły udział zespoły lekarskie między innymi z Dubaju, Stambułu, Barcelony, Marsylii i Hanoweru. W trakcie operacji możliwe było kontaktowanie się z lekarzami i poprzez moderatorów zadawanie im pytań.
- Dni otolaryngologii i chirurgii na żywo są organizowane dla lekarzy na całym świecie - mówił prof. Szyfter. - Ileż czasu i pieniędzy kosztowałyby wyjazdy do wszystkich tych miejsc i przyglądanie się operacjom na miejscu. A dzięki takim przedsięwzięciom mogłem w swojej sali operacyjnej zobaczyć, jak operują moi koledzy. To dla mnie zawsze interesujące doświadczenie.
Zespół pod kierownictwem prof. Witolda Szyftera z Katedry i Kliniki Otolaryngologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu operował dwie pacjentki. Pierwszy zabieg - stapedotomia, został wykonany za pomocą lasera. Dzięki niemu kobieta pozbędzie się szumów usznych.
- Otoskleroza jest chorobą strzemiączka charakteryzującą się postępującym niedosłuchem - wyjaśniał Łukasz Borucki, asystent z Kliniki Otolaryngologii i Laryngologii Onkologicznej, obserwujący operację na monitorze przed salą operacyjną. - Są różne metody operowania, u nas był to laser.
obejrzyj filmik:
Jedną z trzech pionierskich w Europie operacji wszczepienia implantów słuchowych nowej generacji u dzieci przed pierwszym rokiem życia przeprowadzono w środę w Polsce, w Międzynarodowym Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach pod Warszawą, pod kierunkiem prof. Henryka Skarżyńskiego.
Podobne operacje miały tego samego dnia miejsce we Freiburgu w Niemczech pod kierunkiem prof. Rolanda Lasziga oraz w Pampelunie w Hiszpanii pod kierunkiem prof. Manueli Merique.
Jak powiedział prof. Henryk Skarżyński, który dotychczas przeprowadził najwięcej na świecie operacji poprawiających słuch, wszczepione w środę trójce dzieci implanty ślimakowe nowej generacji są bardzo zminiaturyzowane. - Dzięki temu można jeszcze bardziej obniżyć wiek wszczepiania implantu, przede wszystkim u dzieci z głuchotą wrodzoną - głęboką lub całkowitą, gdzie aparaty słuchowe praktycznie nie dadzą żadnego efektu i czekanie kilku miesięcy, gdy dziecko będzie mieć większą głowę i grubsze kości czaszki będzie w rzeczywistości czasem straconym - powiedział prof. Skarżyński.
Wyjaśnił, że do tej pory, ze względu na rozmiary implantów ślimakowych, wszczepianie ich u dzieci poniżej 1. roku życia było praktycznie niemożliwe. - W naszym ośrodku - bo w innych polskich ośrodkach takich operacji się u tak małych dzieci nie robiło - dzieci były operowane najwcześniej po skończeniu roku życia. Natomiast teraz możemy to robić już w wieku 6 miesięcy - podkreślił prof. Skarżyński.
Pierwszą operację wszczepienia innowacyjnego polskiego implantu słuchowego pięcioletniemu dziecku z tzw. częściową głuchotą przeprowadzili specjaliści z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu - poinformowano 15 maja na konferencji prasowej w Warszawie.
Zorganizowano ją z okazji IX Europejskiego Kongresu Implantów Słuchowych u Dzieci (ESPCI), który odbywał się w dniach 14-17 maja w Warszawie. Jest to najważniejsze na świecie wydarzenie o tej tematyce.
Operację, którą przeprowadził prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, obserwowało 1624 specjalistów przybyłych na kongres z całego świata - część z nich (250 osób) na miejscu, w Międzynarodowym Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach, a reszta na ekranach w salach wykładowych Hotelu Hilton w Warszawie.
"Zaprojektowany przez nas implant pozwala wprowadzić elektrody do ślimaka tak, by zachować resztki słuchu u osób z tzw. częściową głuchotą (znacznie zaburzony odbiór tonów wysokich - przyp. PAP). Jest to obecnie najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze urządzenie tego typu. Implant dostarcza zarazem większej stymulacji pozwalającej na lepsze rozumienie mowy i lepszą rehabilitację" - powiedział prof. Skarżyński, który pełni funkcję prezydenta kongresu.
Propozycję nowego urządzenia naukowcy z Instytutu przedstawili 2,5 roku temu. Po uzyskaniu zgody Komisji Bioetycznej, implant wszczepiono 15 dorosłym osobom z częściową głuchotą. Obecnie wiadomo, że ich stan jest bardzo dobry, 14 z n...
Pierwszą operację wszczepienia innowacyjnego polskiego implantu słuchowego pięcioletniemu dziecku z tzw. częściową głuchotą przeprowadzili specjaliści z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu - poinformowano na konferencji prasowej w Warszawie.
Zorganizowano ją z okazji IX Europejskiego Kongresu Implantów Słuchowych u Dzieci (ESPCI), który odbywa się w dniach 14-17 maja w Warszawie. Jest to najważniejsze na świecie wydarzenie o tej tematyce.
Operację, którą przeprowadził prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, obserwowało 1624 specjalistów przybyłych na kongres z całego świata - część z nich (250 osób) na miejscu, w Międzynarodowym Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach, a reszta na ekranach w salach wykładowych Hotelu Hilton w Warszawie.
"Zaprojektowany przez nas implant pozwala wprowadzić elektrody do ślimaka tak, by zachować resztki słuchu u osób z tzw. częściową głuchotą (znacznie zaburzony odbiór tonów wysokich - przyp. PAP). Jest to obecnie najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze urządzenie tego typu. Implant dostarcza zarazem większej stymulacji pozwalającej na lepsze rozumienie mowy i lepszą rehabilitację" - powiedział prof. Skarżyński, który pełni funkcję prezydenta kongresu.
Propozycję nowego urządzenia naukowcy z Instytutu przedstawili 2,5 roku temu. Po uzyskaniu zgody Komisji Bioetycznej, implant wszczepiono 15 dorosłym osobom z częściową głuchotą. Obecnie wiadomo, że ich stan jest bardzo dobry, 14 z nich rozum...