Trójmiejskie magistraty zatrudniają tłumaczy języka migowego. Ale już na poczcie, w banku, czy na dworcu nikt nie zrozumie głuchoniemych i niesłyszących
Od poniedziałku "Gazeta" opisuje problemy niedosłyszących, głuchych i głuchoniemych mieszkańców Trójmiasta. Jak się okazuje, nie wszystkie pomorskie placówki kulturalne są otwarte na ich potrzeby. Tylko kilka zainwestowało w sprzęt dla osób niedosłyszących, ale nawet tam urządzenia nie działają jak należy. Problemy są także w kinach: polskie filmy wyświetlane bez napisów są dla nich niedostępne. - To ewidentna dyskryminacja - uważa Lidia Best z Europejskiej Federacji na rzecz Osób Niedosłyszących.
Wczoraj sprawdziliśmy sytuację w trójmiejskich magistratach. - Nie jest źle - mówi Joanna Wojdylak z gdańskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych. - W każdym urzędzie miejskim dyżuruje pracownik znający język migowy. Ale poziom tej umiejętności bywa różny, bo miganie nie jest łatwe. To język rządzący się innymi prawami niż polszczyzna, a jego naukę można porównać do nauki języka obcego.
Gdański Urząd Miasta zatrudnia po jednym tłumaczu w Zespole Obsługi Mieszkańców przy ul. Nowe Ogrody i w ZOM we Wrzeszczu przy ul. Partyzantów. - Dorota Burakowska i Małgorzata Łyczyszyńska pracują w godzinach pracy urzędu - mówi Dariusz Wołodźko z biura prasowego UM.
Jak mówi Dorota Burakowska z ZOM przy Nowych Ogrodach, są dni, gdy przychodzi nawet kilka osób niesłyszących. - Potrzebują odpisu dokumentów w Urzędzie Stanu Cy...
Trzeba stanąć przy tych, którzy czują się samotni, nie mają już sił, aby wyrazić swój ból - mówił abp Zygmunt Zimowski podczas Mszy św. celebrowanej w sanktuarium maryjnym w Kałkowie-Godowie.
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia uczestniczył w światowej pielgrzymce osób głuchoniemych. Przybyły też grupy m.in. z USA, Kanady, Włoch, Irlandii, Anglii, Australii i Polski, wśród nich wielu duszpasterzy osób niesłyszących na czele z kustoszem miejscowego sanktuarium ks. Czesławem Walą - twórcą wielu dzieł charytatywnych w godowskim sanktuarium.
Abp Zimowski przypomniał, że od kilkunastu lat, w pierwszą sobotę lipca, niesłyszący z całej Polski gromadzą się na skupieniu i modlitwie w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie–Godowie. - Szczególnie wpatrują się w czasie Eucharystii w Najświętsze Serce Jezusa i w Niepokalane Serce Maryi. Oni dobrze wiedzą, że na te serca mogą liczyć, że do tych serc mogą się przytulić i ogrzać, mogą poczuć miłość Chrystusa i Jego Matki - zauważył abp Zimowski.
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia przywołał słowa Benedykta XVI skierowane do niesłyszących, że nie są jedynie odbiorcami głoszenia Dobrej Nowiny, ale są także jej głosicielami na mocy ich chrztu. - Jest to wielkie zadanie, które stoi przed Wami, drodzy niesłyszący, a zarazem jest to moment przypomnienia sobie swojej godności, którą otrzymaliśmy w czasie chrztu świętego, także my słyszący. Otrzymaliśm...
Światowa pielgrzymka ludzi głuchoniemych odbędzie się 3 lipca w sanktuarium maryjnym w Kałkowie-Godowie. Spotkaniu będzie przewodniczył abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia. Swój udział zapowiedziały grupy m.in. z USA, Kanady, Włoch, Irlandii i Polski.
Abp Zimowski poinformował, że pielgrzymka w Kałkowie-Godowie będzie nawiązywała do międzynarodowej konferencji pt. „Effatha! Osoba niesłysząca w życiu Kościoła", zorganizowanej w ubiegłym roku przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w Watykanie. - Kościół powinien nadal z determinacją działać na rzecz obalenia barier, które wciąż utrudniają niesłyszącym dostęp do praktyk religijnych. To zagadnienie będziemy również chcieli poruszyć podczas pielgrzymki w Kałkowie-Godowie - powiedział abp Zimowski.
Abp Zimowski przypomniał, że od wielu lat w sanktuarium maryjnym, u podnóża Gór Świętokrzyskich, odbywają się spotkania z udziałem głuchoniemych. - To szczególne miejsce. Tutaj znajduje się wiele dzieł charytatywnych, m.in. dom ludzi starszych, wioskę dla osób niepełnosprawnych, dom niesłyszących, zakłady terapii zajęciowej i aktywizacji zawodowej. Dlatego jestem wdzięczny kustoszowi ks. Czesławowi Wali za serce okazywane ludziom potrzebującym - podkreślił abp Zimowski.
Kościół w Polsce ma znaczny wkład w działalność na rzecz osób niesłyszących. Pierwszą szkołę dla dzieci głuchych założył w 1817 r. pijar ks. Jakub Falkowski. Także pierwszy słown...