Portal
Forum
Shoutbox
Chat
Album
Szukaj
Znajdź osoby
Zaproś użytkownika
Zaloguj
Profil
Preferencje
Prywatna galeria
Nasze aparaty i implanty
Ulubione tematy
Użytkownicy
Galeria użytkowników
Grupy
Rangi
Statystyki
Lista uśmieszek
Lista ankiet
Blogi
Blogowe nowości
Mapa Google
Gry Online (flash)
Gry Online
Video
Regulamin
FAQ



Menu
Regulamin  | FAQ  | Szukaj  | Znajdź osoby  | Chat  | Użytkownicy  | Grupy  | Statystyki  | Lista uśmieszek  | Album   
   Rejestracja | Zaloguj    Kontakt
Design Dotacja Video Download Shoutbox
Blogowisko FAQ Blogi Blogowe nowości
 All Deaf - Forum dla niesłyszących, słabosłyszących i nie tylko.

Reklama
All Deaf Strona Główna
Tematy otagowane jako: głuchoniemy
1. Cisza, która woła do Boga
"Przyprowadzili Mu głuchoniemego i poprosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy "Otwórz się!". Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić".

(Mk 7, 32-35)

Grupa wiernych, którą ks. Stanisław Gurba sprowadza do kościoła Św. Floriana w Stalowej Woli, lubi o tym Jezusowym cudzie słuchać najbardziej. Oni o tym cudzie nigdy nie słyszeli, ale widzą go zawsze, gdy kapłan im go w powietrzu rysuje. - Taki obraz, to nic trudnego, nawet dla początkującego tłumacza języka migowego - mówi ks. Stanisław Gurba. - Problemy zaczynają się, gdy wkraczamy w świat pojęć abstrakcyjnych, którym trudno znaleźć odpowiedniki w świecie fizycznym. Bywa kłopot z opisaniem ich w zrozumiały sposób słowami, a tu wszystko trzeba wyrazić gestami rąk, mimiką. Czasami przy tłumaczeniu biblijnych zawiłości można się nieźle spocić.

Młody wikary z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i Św. Jana Chrzciciela w Pysznicy, języka migowego nauczył się w seminarium. Dziś przyznaje, że najwięcej nauczył się od samych głuchoniemych, do których chodził z posługą, jako seminarzysta. Później przyszły święcenia i kolejne parafie, ale wszędzie wokół siebie gromadził głuchoniemych. I tak od kilku lat sam uczy się języka migowego i uczy go innych. Teraz w stalowowolskim dekanacie pomaga głuchoniemym odna...
2. Zmarł ks. Stanisław Fijałek - twórca Zakładu Wychowawczo-Produkcyjnego dla Głuchoniemych w Pcimiu
Dnia 5 marca 2010 r. odszedł ks. Stanisław Fijałek. Zasłużony duszpasterz dla osób niesłyszących. Twórca Zakładu Wychowawczo-Produkcyjnego dla Głuchoniemych w Pcimiu. Autor jedynego obrazowego katechizmu dla głuchoniemych. Twórca religijnej sceny pantomimicznej dla głuchoniemych. Jego pogrzeb odbył sie 10 marca w środę w Karniowicach. Tego samego dnia co pogrzeb innego zasłużonego kapłana dla niesłyszących - księdza Ryszarda Tujaka z Lublina.

Ks. Stanisław Fijałek umarł w szpitalu w Krakowie po długiej chorobie w wieku 81 lat.

Jak podaje strona http://www.memento.karniowice.net/tworca.htm posługę kapłańską rozpoczął w Pcimiu 17 września 1953 roku. Tam zetknął się z głuchoniemymi i postanowił im pomóc. Pierwszy urlop poświęcił na kurs dla duszpasterzy głuchoniemych, gdzie nauczył się m.in. języka migowego. Założył tam Zakład Szkoleniowo-Produkcyjny dla Głuchoniemych Podhalan oraz Komitet Budowy Domu dla Głuchoniemych Podhalan. Wystarał się dla nich o godziwe warunki bytu, umożliwił kształcenie, zdobycie zawodu, a później pracy. W ten sposób przywrócił ludzką godność tamtejszym głuchoniemym. Zakład wówczas stworzony, mimo trudności, istnieje do dziś.
Brak wsparcia ze strony władzy niechętnej kierowaniu budowy nowego domu dla głuchoniemych przez księdza wymusił jego rezygnację. Został on przeniesiony do Balina, gdzie pozostał kilkanaście miesięcy na przełomie 1959/1960. Stworzył tam zespół aktorski i zorganizował Likwidację Analfabetyzmu Głuchoniemych (LAG). Od czerwca 1...
3. [Katowice] Pielgrzymka głuchoniemych i słabosłyszących
"Jesteście najbardziej kochani przez Jezusa" - powiedział metropolita katowicki abp Damian Zimoń do głuchoniemych i słabosłyszących, którzy już po raz pięćdziesiąty przybyli z doroczną pielgrzymką do Katowic Panewnik, by wspólnie modlić się przy tamtejszej franciszkańskiej stajence.

W czasie Mszy św. sprawowanej w języku migowym krajowy duszpasterz niesłyszących i niedosłyszących, ks. Jan Sołtysik mówił w kazaniu o tym, że ludzie często tych, którzy się od nich pod jakimś względem różnią, traktują jak gorszych i głupszych od siebie. Dotyczy to nie tylko takiej odmienności, jak problemy ze słuchem, ale również odmienności, za jaką jest w dzisiejszych czasach coraz częściej uważane bycie chrześcijaninem, chodzenie do kościoła, modlitwa.

Zwracając się do uczestników pielgrzymki abp Damian Zimoń przypomniał, że duszpasterstwo osób głuchoniemych rodziło w archidiecezji katowickiej, zwłaszcza dzięki wielkiej pracy zmarłego w roku 1999 ks. Konrada Lubosa. Metropolita katowicki prosił uczestników pielgrzymki, aby starali się być dobrymi dla innych. Przypomniał, że Jezus narodzony w Betlejem jest Synem Bożym, który dla naszego zbawienia umarł i zmartwychwstał.

W czasie Mszy św. niesłyszący aktywnie uczestniczyli w liturgii. Wspólnie odmawiali w języku migowym celebransowi. Na ekranie pojawiały się obrazy, nazwy części Mszy św. i teksty modlitw. Po Mszy św. obejrzeli przygotowany przez działający w panewnickiej parafii Teatr Kefas spektakl pantomimy zatytułowany &qu...
4. To nie głuchoniemy jechał jeepem. "To Jezus"
MĘŻCZYZNA URATOWAŁ Z POŻARU KOBIETĘ

Brawurowa akcja głuchoniemego z Teksasu. Mężczyzna w iście hollywodzkim stylu uratował z pożaru swoją sąsiadkę. Zrobił to podjeżdzając autem tuż pod płonący budynek.


Kobieta próbowała uciekać ze swojego mieszkania w Houston, ale nie była w stanie przejść po płonących schodach. Stała na balkonie. Z ratunkiem przyszedł Darell McCollough - głuchoniemy sąsiad kobiety. Mężczyzna wsiadł do swojego jeepa i podjechał pod płonący budynek.

Kobieta zeskoczyła na samochód i dzięki temu wyszła cało z opresji. - Wszyscy by zginęli w ogniu, gdyby nie Jezus - mówił potem za pośrednictwem tłumacza Darell McCollough, który cieszył się, że nikomu nic się stało.


Źródło:
tka//mat
16:49, 12.01.2010 /CBS, TVN24
http://www.tvn24.pl/12691...,wiadomosc.html




5. Próba gwałtu w domu starców w Szymiszowie
Pijani mieszkańcy DPS-u chcieli zgwałcić głuchoniemą podopieczną.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura rejonowa w Strzelcach Opolskich.

54-letni Zbigniew T. usłyszał już zarzut usiłowania gwałtu. Jego kolega Krzysztof R, odpowie natomiast za pomocnictwo. Obaj są mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Szymiszowie (pow. strzelecki).

Do próby gwałtu doszło w jednym z pokoi w domu starców.

Napastnicy najprawdopodobniej celowo obrali sobie za ofiarę głuchoniemą pensjonariuszkę.

Krzysztof R. miał przytrzymywać kobietę, by nie uciekła, natomiast Zbigniew T. rozebrać ją od pasa w dół. W pewnym momencie pensjonariuszka wydała z gardła przeraźliwy pisk.

Słyszeli go inni mieszkańcy DPS-u oraz jedna z pielęgniarek. Pracownica wbiegła do pokoju.

Świadkowie zastali Zbigniewa T. rozebranego. Mężczyzna stał przed ofiarą i powtarzał w kółko "ona sama chciała". Pracownicy domu starców wezwali mundurowych. Obaj napastnicy byli pijani.

Prokuratura i policja nie chcą mówić o szczegółach tej sprawy. Zasłaniają się dobrem śledztwa.

Mieszkańcy DPS-ie twierdzą, że od dłuższego czasu w domu nie jest spokojnie. Powodem są alkoholicy, którzy zatruwają im życie.

Jak wygląda życie w domu starców i co na ten temat mówią podopieczni czytaj we wtorek w papierowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.



[zr:81c5ddb761]dodano: 7 grudnia 2009, 19:23
Radosław Dimitrow
http://www.nto.pl/apps/pb...IAT10/727746622
[/zr:81c5ddb761]...
6. Wóz strażacki potrącił głuchoniemego
NA SZCZĘŚCIE SKOŃCZYŁO SIĘ BEZ OBRAŻEŃ

Cudem uniknął poważnego zranienia. Pewien mężczyzna z Tennessee (USA) został potrącony przez cofający wóz strażacki. Jak się potem okazało, był głuchoniemy.



Do groźnie wyglądającego potrącenia doszło w Unicoi County w stanie Tennessee (USA). Mężczyzna zagapił się na płonący kościół, gdy w pewnym momencie z widowiska wyrwało go uderzenie - kilkutonowego wozu strażackiego.

Na szczęście - głuchoniememu, jak się potem okazało - mężczyźnie nic się nie stało. Do domu odwiozła go policja.


Źródło:
17:07, 04.12.2009 /CBS
sm//kdj
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html




7. Żerują na ludzkich uczuciach
Dawanie pieniędzy osobom żebrzącym powoduje, że na ulicach pojawia się ich coraz więcej

- Jedliśmy kolację w jednej z restauracji. Nagle podszedł mężczyzna i położył na stole kartkę z prośbą o pomoc oraz informacją, że jest głuchoniemy - opowiadają Marta i Tomek Kozimińscy.

- Daliśmy mu 10 złotych, bo zrobiło nam się go żal. Dopiero potem przyszła refleksja, czy to na pewno nie był zwykły oszust.

Takie sytuacje powtarzają się coraz częściej. Osoby, które przedstawiają się jako głuchonieme, pojawiają się w lokalach lub środkach komunikacji. Schemat jest zawsze ten sam. W zamian za jakąś maskotkę, breloczek, długopis lub inny przedmiot, proszą o kilka złotych. Na kartce wyjaśniają: „Nie jestem żebrakiem. Jestem głuchoniemy. Nie mam środków na życie. Bardzo proszę o wsparcie”.

To niektórym wystarczy, by sięgnąć do portfela. Warto jednak wiedzieć, że łatwo możemy paść ofiarą oszusta, który żerując na naszych uczuciach, gromadzi niezłe sumki.

- Osoby, które praktykują takie zwyczaje, na pewno nie są z nami związane, a już na pewno nie mają naszego przyzwolenia - mówi Bożena Borowska z Polskiego Związku Głuchych Oddziału Kujawsko - Pomorskiego w Bydgoszczy. - Z doświadczenia wiem, że często są to obcokrajowcy, którzy przyjechali do Polski po prostu sobie dorobić. Zresztą również Polacy wyjeżdżają w podobnych celach za granicę.

Przedstawiciele organizacji, które pomagają niepełnosprawnym, przyznają, że taka osoba faktycznie może być głuchoniema i rz...
8. Jasna Góra: Pielgrzymka Głuchych i Głuchoniemych
Około tysiąca osób niesłyszących i ich opiekunów przybyło w sobotę w 27. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Głuchych i Głuchoniemych na Jasną Górę w Częstochowie.

Mszy przewodniczył były duszpasterz niewidomych i głuchoniemych, a obecnie rektor Papieskiego Instytutu Teologicznego w Częstochowie, ks. prof. Marian Duda. W liturgii uczestniczyli też tłumacze, którzy za pomocą języka migowego przekazywali zgromadzonym jej treść.

Ks. Duda podkreślał w homilii znaczenie w życiu człowieka miłości jego własnej matki, ale też matki wszystkich chrześcijan - Maryi. "Miłość wobec Maryi okażemy najlepiej, gdy będziemy słuchać, tak jak ona słuchała swojego Syna. (...) Maryja była kobietą, która ciągle słuchała. Nie chodzi o słuchanie przez aparat słuchu, można mieć uszy i nie słyszeć, chodzi o słuchanie sercem" - podkreślił ks. Duda.

Przybyli w sobotę do sanktuarium pątnicy reprezentowali m.in.: Bielsko-Białą, Bytom, Częstochowę, Gdynię, Gliwice, Gniezno, Katowice, Krotoszyn, Kutno, Lublin, Kalisz, Kielce, Kraków, Nowy Sącz, Ostrów Wlkp., Pszczynę, Radomsko, Rybnik, Rzeszów, Tarnowskie Góry, Warszawę, Wrocław, Zabrze, Zduńską Wolę, Żyrardów i Żywiec.

Według informacji biura prasowego Jasnej Góry, Kościół w Polsce ma znaczny wkład w działalność na rzecz osób niesłyszących. Pierwszą szkołę dla dzieci głuchych założył w 1817 r. pijar ks. Jakub Falkowski. Także pierwszy słownik języka migowego w Polsce, wydany w 1879 r., został opracowany przez księży - Józefa Hollaka i Teofila ...
9. Artasz Amirian: woli walczyć, niż mówić i słyszeć
Coraz ciekawsza staje się Mazowiecka Młodzieżowa Liga Kick-Boxingu Spartanwear. Także za sprawą takich zawodników jak głuchoniemy Artasz Amirian. 15-latek woli walczyć, niż poddać się operacji

W sobotę w Wyszogrodzie odbyła się już druga edycja ligi - 62 zawodników z 10 klubów z całej Polski toczyło pojedynki w formułach: kick boxing - low kick, K-1 Rules oraz MMA. Dopisali też kibice, których ponad setka usiadła na trybunach miejscowej hali sportowej. To o wiele więcej niż przed dwoma tygodniami, kiedy impreza odbyła się po raz pierwszy.

Praktycznie od pierwszego starcia dało się zauważyć, że poziom zawodów jest bardzo wysoki, a zawodnicy są znakomicie przygotowani do startów. Żadna z walk nie nudziła, a ten, kto po raz pierwszy przybył na tego typu zawody, przecierał oczy ze zdumienia, kiedy młodzi adepci sportów walki serwowali coraz bardziej efektowne ciosy. Aż huczało w hali od braw i okrzyków kibiców, kolegów oraz trenerów. Nawet sam promotor ligi Tadeusz Kopciński kilkakrotnie zrywał się ze swojego krzesełka, gorąco przyklaskując młodzieży dopiero co rozpoczynającej swoją przygodę ze sportem. Uśmiech nawet na chwilę nie znikał z jego twarzy. Nic dziwnego skoro Mazowiecka Młodzieżowa Liga Kick-Boxingu to nie tylko walka, ale może przede wszystkim dobra zabawa czy możliwość nabrania doświadczenia. No i liga ma być kopalnią talentów, które mają w przyszłości stanowić o sile sportów walki w Polsce.

Bodaj największą uwagę publiczności skupił na sobie piętnastolet...
10. Polska pomaga osobom niewidomym i głuchoniemym w Gruzji
Polska współfinansuje w Gruzji projekty edukacyjne dla osób niewidomych i głuchoniemych. Władze w Tbilisi przyjęły strategię pomocy osobom z upośledzeniami wzroku i słuchu, ale nie dysponują pieniędzmi na stworzenie odpowiedniej infrastruktury.

Lech Kończak z polskiej ambasady w Gruzji powiedział Polskiemu Radiu, że nasz kraj, jako jeden z pierwszych opracował projekty techniczne mające ułatwić przystosowanie osób niepełnosprawnych do życia w społeczeństwie. Ze środków polskiego MSZ remontowane są w Tbilisi dwa budynki należące do Gruzińskiego Związku Niewidomych, w których zlokalizowane zostaną: szkoła dla niewidomych dzieci i studio nagrań książek dla niewidomych. Według polskiego dyplomaty, Gruzini - oprócz pomocy materialnej - oczekują również wsparcia merytorycznego przy opracowywaniu nowego systemu nauczania osób niepełnosprawnych. Zdaniem Konczaka konieczne są również najprostsze inwestycje infrastrukturalne takie jak: sygnalizacja dźwiękowa na przejściach dla pieszych i informacje pisane alfabetem braille'a w miejscach użyteczności publicznej.



Źródło:




11. Numer alarmowy dla osób głuchoniemych
Każda osoba głuchoniema może uzyskać numer telefonu w siedzibie Związku Głuchoniemych w Radomiu przy ulicy 25 czerwca 68.

W Komendzie Miejskiej Policji w Radomiu działa specjalny numer dla osób głuchoniemych. Każdy głuchoniemy, który stał się świadkiem lub ofiarą przestępstwa, sam może wezwać pomoc. Wystarczy telefon komórkowy. - Osoba głuchoniema musi tylko wysłać sms - mówi Rafał Jeżak z Komendy Miejskiej Policji. Oficer dyżurny każde takie zgłoszenie potwierdzi informacją zwrotną. Każda osoba głuchoniema może uzyskać numer telefonu w siedzibie Związku Głuchoniemych w Radomiu przy ulicy 25 czerwca 68.


Źródło:
17 Lipiec 2009 :: Aktualności lokalne
http://www.radiorekord.pl...ac=7&numer=5224




12. [Radom] Policja: głuchoniemy sam wezwie pomoc SMS-em
Specjalny numer, na który osoby głuchonieme mogą wysyłać SMS-a do dyżurnego policji, jeśli są świadkami lub ofiarami przestępstwa, uruchomiła radomska policja.

Jak poinformował PAP w sobotę Rafał Jeżak z zespołu komunikacji społecznej Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, dzięki systemowi głuchoniemi mają ułatwiony kontakt z policją.

"SMS powinien zawierać imię i nazwisko osoby zgłaszającej zdarzenie, miejsce zdarzenia ze szczegółami ułatwiającymi lokalizację oraz jego okoliczności, np. Jan Kowalski, osiedle Michałów, ul. Mieszka I, autobus 13, kieszonkowiec" - wyjaśnia Jeżak.

Wiadomość trafia do dyżurnego policji, a on bezzwłocznie potwierdza otrzymanie informacji i wysyła na miejsce radiowóz.

Jeżak dodał, że opłata za wysłanie SMS-a na specjalny policyjny numer jest taka sama jak za zwykłą wiadomość.

W Radomiu i powiecie radomskim jest około 2,5 tys. osób głuchoniemych. Aby ułatwić kontakt policji z głuchoniemymi od września dzielnicowi z radomskich komisariatów przejdą szkolenie z języka migowego.(PAP)


Źródło:
Gazeta Wyborcza Radom
PAP
2009-05-23, ostatnia aktualizacja 2009-05-23 20:20
http://wiadomosci.gazeta....moc_SMS_em.html




13. [Radom] Głuchoniemy wezwie pomoc SMS-em
"Jan Kowalski, Osiedle Michałów, ul. Mieszka I, autobus 13, kieszonkowiec" - policja uruchomiła specjalny numer, na który głuchoniemi mogą wysyłać informacje, jeśli są świadkami lub ofiarami przestępstwa albo potrzebują pomocy

Dzięki systemowi, który działa od czwartku, niepełnosprawni mają ułatwiony kontakt z policją. - I nie tylko z policją. Jeśli dostaniemy SMS z prośbą o pomoc, to oczywiście, jeżeli będzie to potrzebne, powiadomimy również inne służby, np. pogotowie czy straż pożarną - mówi Rafał Jeżak z biura komunikacji społecznej komendy miejskiej policji.

Jak to działa. Wystarczy, że głuchoniemy wyśle pod specjalny numer SMS z informacją. Musi podać swoje imię, nazwisko, określić miejsce zdarzenia ze szczegółami ułatwiającymi lokalizację i napisać, czego zdarzenie dotyczy, np. "Jan Kowalski, Osiedle Michałów, ul. Mieszka I, autobus 13, kieszonkowiec". Wiadomość trafi do oficera dyżurnego KMP, który odeśle informację zwrotną, np. "wysyłamy na miejsce patrol". Za wysłanie SMS-a na specjalny policyjny numer opłata wynosi tyle samo co za zwykłą wiadomość. Do wczoraj jeszcze nikt z tej formy kontaktu z policją nie skorzystał.

Czy były przypadki, że głuchoniemi mieli problemy w kontakcie z radomską policją w kryzysowych sytuacjach? - Nigdy się jeszcze nic takiego nie zdarzyło - mówi Jeżak. - Na pomysł specjalnego numeru wpadł zastępca komendanta miejskiego Jacek Jóźwicki. Po tragedii w Kamieniu Pomorskim rozmawiał z jedną panią i dosz...
14. Wynalazca - Alexander Graham Bell
Miłość na migi

Alexander Bell, wynalazca telefonu, zajmował się nie tylko fizyką, ale także poszukiwaniem sposobów porozumiewania się z osobami głuchoniemymi. Swoje odkrycia testował w szkole dla niesłyszących, w której zatrudnił się jako nauczyciel. I nieoczekiwanie zakochał się w jednej ze swych uczennic, 15-letniej Mabel Hubbard. Gdy dziewczyna osiągnęła pełnoletność, poprosił ją na migi o rękę. Małżeństwo światowej sławy naukowca z niepełnosprawną kobietą okazało się wyjątkowo udane. Przeżyli w zgodzie 48 lat. Kiedy po ciężkiej chorobie Bell umierał, Mabel prosiła w języku migowym, by jej nie opuszczał. Odpowiedział, wykonując palcami znak: "Nie mogę".

[zr:5a7b9521c1]Focus, numer specjalny 2/2009[/zr:5a7b9521c1]

Alexander Graham Bell (ur. 3 marca 1847 w Edynburgu, zm. 2 sierpnia 1922 w Baddeck w Kanadzie) – szkocki wynalazca telefonu i kilkudziesięciu innych wynalazków telekomunikacyjnych. Jego ojciec był dyrektorem i właścicielem szkoły dla głuchoniemych, w której opracowano system uczenia głuchych czytania z ruchu warg oraz języka migowego. Jego matka była również osobą niedosłyszącą. Młody Alexander, mimo że nie był głuchy, uczył się w szkole ojca. Następnie kontynuował tam karierę naukową. Już od wczesnego dzieciństwa fascynowała go elektryczność i możliwość zastosowania jej do przenoszenia i wzmacniania dźwięku. Jego celem stało się skonstruowanie urządzenia, które pozwoliłoby słyszeć osobom z wadą oczu, słuchu oraz z wielkim urazem mózgu. ...
15. Muzeum otwarte na dotyk
Gdy Muzeum Regionalne w Stalowej Woli ogłosiło, że organizuje pierwsze w Polsce warsztaty poświęcone niepełnosprawnym gościom w muzeum, chętni po tygodniu zapełnili wolne miejsca. Po dwóch - powstała lista uczestników na przyszły rok. Warsztaty rozpoczynają się w czwartek

Zaczęło się od odwiedzin grupy gości poruszających się na wózkach inwalidzkich. Pracownicy muzeum musieli ich wnosić na rękach. - Czuli się zażenowani, ja także. Konserwator zabytków zabronił zamontowania windy, więc kupiliśmy specjalną platformę - opowiada Lucyna Mizera, dyrektorka stalowowolskiego muzeum. Krok po kroku stworzyła pionierski w Polsce program "Dostępne muzeum", dzięki któremu jej placówka otworzyła się dla osób niepełnosprawnych ruchowo, niewidomych i głuchoniemych. Przewodnicy nauczyli się języka migowego, powstała "Galeria przez dotyk", za którą muzeum dostało ministerialną nagrodę "Sybilla 2007". - Każdy gość, nawet w pełni sprawny, chętnie odwiedza tę galerię. Tu przełamuje się tabu funkcjonujące w muzeach: "nie dotykać eksponatów" - mówi Mizera.

Zlikwidować bariery mentalne

Osoby niepełnosprawne w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli już nie czują się zażenowane, to ważni i oczekiwani goście. Doceniają to. - Od ubiegłego roku trzykrotnie zwiększyła się liczba gości niewidzących i słabowidzących - cieszy się dyrektorka. Już wie, że najtrudniejsze nie jest likwidowanie barier architektonicznych, lecz mentalnych u muzealników. Po dwóch latach ...
16. Urząd Skarbowy w Łomży pomaga w rozliczeniach
Łomżyński Urząd Skarbowy pomagał ostatnio w wypełnianiu PIT-ów osobom niewidomym, teraz pomoże również osobom głuchoniemym.

W urzędzie przy ul. Polowej wydzielono osobne okienko, przeznaczone na przyjmowanie zeznań od osób z niepełnosprawnościami.

- Pewnym problemem może być porozumiewanie się z niepełnosprawnymi - mówi naczelnik Urzędu Skarbowego, Tadeusz Zysik. - Ale wówczas pomocą będą służyć członkowie ich rodzin lub wymiana pytań i informacji prowadzona będzie w formie pisemnej.

Ostatnio przy wejściu do urzędu zamontowany został podjazd dla osób na wózkach.


Źródło:
Data opublikowania dokumentu: 2009-03-18, 15.37
Autor: Oprac.: Anna Godziuk, Źródło: www.tvp.pl
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/39952




17. Kraj należący do UE nie ma oficjalnego języka
Rząd szwedzki postanowił wystąpić do parlamentu o uznanie języka szwedzkiego za oficjalny język kraju oraz o jego ochronę prawną. W prawie szwedzkim dotychczas nie ma zapisu nadającego mu status języka państwowego, czyli języka oficjalnych dokumentów, wyroków sądowych.

Równocześnie w kraju już obowiązują przepisy chroniące pięć innych języków tak zwanych historycznych mniejszości, zamieszkujących terytorium państwa. Są to: fiński, język meaenkieli albo tornedalsfinska (ugrofiński język mieszkańców pięciu najbardziej północnych gmin szwedzkich), język Saamów, jidysz oraz romani chib, czyli język Romów zamieszkujących Finlandię i Szwecję. Ponadto pod ochroną prawną jest szwedzki język migowy osób głuchoniemych.

Szwedzki natomiast jest już od lat, obok fińskiego, określany przez prawo jako język państwowy w sąsiedniej Finlandii - kraju oficjalnie dwujęzycznym. Nawet nazwa tego państwa ma dwa odmienne brzmienia - Suomi po fińsku i Finland po szwedzku.


Źródło:




18. Światowy Dzień Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych
"Nie wolno tracić nadziei, dopóki człowiek żyje z człowiekiem" mawiał Karl Jaspers. W najbliższą niedzielę tj. 15 marca obchodzony będzie Światowy Dzień Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych. Przypada on zawsze na trzecią niedzielę marca.

Święto to zostało utworzone przez Światową Organizację Pracy w 1956 roku po tragedii górniczej w kopalni węgla kamiennego Bois du Cazier w miasteczku Marcinelle w Belgii. Zginęło wtedy 262 górników, a wielu zostało poważnie rannych. W Polsce przede wszystkim dzień ten dotyczy emerytów i rencistów.

Według Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 roku w Polsce żyje 5 456 000 niepełnosprawnych osób, co stanowi 14,3 proc. ogółu mieszkańców kraju. Przy okazji Światowego Dnia Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych warto bliżej przyjrzeć się ich sytuacji. Uwzględniając fakt, że ponad 4 proc. niepełnosprawnych posiada orzeczenie lekarskie, lecz nie uważa się za osobę niepełnosprawną, to statystyki przedstawiają się dobrze. W przypadku tych osób niepełnosprawność stanowi jedną z formę zabezpieczenia przed brakiem środków do życia, poprzez uzyskanie prawa do renty lub zasiłku z pomocy społecznej.

Do każdego indywidualnie

Światowy Dzień Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych jest szczególnym dniem, który ma przypomnieć społeczeństwu, że niepełnosprawni są jego częścią i skłonić nas do refleksji nad ich bytem i funkcjonwaniem na co dzień. W sytuacji niepełnosprawnych zachodzą stopniowe zmiany. Coraz więcej organizacji stara się podchodzić do pr...
19. Uczelnie likwidują bariery
Licealiści ze szkół dla niedosłyszących w Trójmieście marzą o studiach. Boją się, że nie dadzą rady na uczelni bez tłumacza języka migowego – czytamy w Gazecie Wyborczej.

„Kamila Jankowska i Damian Koper uczą się w XV LO dla Dzieci Niedosłyszących w Gdyni. Myślą o studiach informatycznych. - Ale mam też wątpliwości - mówi Kamila, zdobywczyni pierwszego miejsca w ogólnopolskim konkursie matematycznym dla uczniów niesłyszących. - Będzie mi ciężko zrozumieć wykłady. Nie wiem, jak sobie poradzę na ustnych egzaminach” – podaje Gazeta Wyborcza.

„Patrol Reporterów postanowił sprawdzić, na co mogą liczyć niesłyszący studenci trójmiejskich uczelni. Wybraliśmy się na Uniwersytet Gdański. Dr Jurand Czermiński, sekretarz komisji rektorskiej do spraw projektu "Uniwersytet bez Barier" zapewnia, że szkoła jest przystosowana dla osób z wadą słuchu. - Dzięki dofinansowaniu z PFRON kupiliśmy 14 zestawów słuchawkowych dla niedosłyszących, które pomagają im uczestniczyć w zajęciach. Sprzęt wypożycza administracja każdego z wydziałów. Ale kłopot polega na tym, że wtedy student nie może korzystać z własnego aparatu słuchowego, a osobom głuchym te urządzenie nie pomogą - tłumaczy dr Czermiński” na łamach Gazety Wyborczej.

„Głuchoniemym potrzebny jest po prostu tłumacz języka migowego. Dlaczego UG go nie ma?” – pyta dziennik.

”Agnieszka Kromer, referent ds. niepełnosprawnych: - U nas studiują 22 osoby z wadą słuchu. Ż...
20. Kredyty brane "na słupa"
Głuchoniema Anna Dżygało z Hrubieszowa w ciągu ostatnich 3 lat zaciągała za namową przyjaciółki i w jej towarzystwie liczne kredyty w różnych instytucjach finansowych. Mając ok. 700 zł renty miała podpisane umowy kredytowe na łączną kwotę ponad 40 tys. zł. Banki udzielając jej kredytu nie zagwarantowały tłumaczenia na język migowy treści podpisywanej umowy. Z opinii sądowo - psychologicznej wynika, że Anna Dżygało nie jest w stanie zrozumieć tekstu czytanego, szczególnie gdy jego treść jest złożona.

W programie także historia Zbigniewa Kossmana z Nakła nad Notecią – byłego alkoholika, borykającego się z błędami przeszłości. Przed czterema laty padł ofiarą oszustów wykorzystujących alkoholików jako tzw. słupy na które brali kredyty. Nie pamięta podpisywania umowy kredytowej, był kompletnie pijany. Za butelkę wódki dał się wywieźć do jakiegoś domu, gdzie podpisał co mu kazano. Był bezrobotny, oszuści sfałszowali dokumenty o jego rzekomych zarobkach. Uzyskał kredyt na zakup samochodu w wysokości prawie 100 tysięcy złotych. Samochodu nigdy nie widział, nie ma nawet prawa jazdy. Wie, że samochód został odebrany z komisu, ale nie ma pojęcia kto zrobił to w jego imieniu.

(obejrzyj filmik, trwa około 30min.)
kliknij tu



[zr:b3a3ad11a4]22.01.2009
http://www.tvp.pl/publicy...-slupa-22012009
[/zr:b3a3ad11a4]...
21. Spotkanie głuchoniemych - Powiedz to w ciszy
Mimo tego, że nie słyszą i często żyją w izolacji, głuchoniemi i osoby z poważnymi wadami słuchu udowadniają, że potrafią normalnie żyć w społeczeństwie i nie są obywatelami drugiej kategorii.

W powiecie oławskim jest ich ponad setka. Spotykają się w jelczańsko-laskowickim Urzędzie Miasta i Gminy oraz od maja w nowej siedzibie oławskiego koła Polskiego Związku Głuchych, przy ul. Żołnierzy AK. Spotkania prowadzi Renata Deptuła, trener tego koła. Spotyka się z niesłyszącymi i pomaga im w rozwiązywaniu problemów. Rozmawiają o sprawach osobistych, ale także o załatwianiu urzędowych formalności.

- Słucham, jakie są ich oczekiwania i potrzeby - mówi Renata Deptuła.
- W powiecie jest ponad sto osób głuchoniemych, na spotkania przychodzi około połowy. Większość to ludzie starsi. Młodsi z różnych powodów nie chcą lub boją się integrować. To jest bardzo ważne w tym środowisku, aby przedstawić swoje sprawy, porozmawiać o nich i mieć poczucie, że człowiek nie jest sam.

Na zebrania często zapraszane są pielęgniarki, które udzielają różnych rad lub przeprowadzają podstawowe badania. Przychodzą także policjanci albo strażnicy miejscy, którzy mówią o bezpieczeństwie.

Renata Deptuła twierdzi, że bardzo ważne jest integrowanie się głuchoniemych.

18 lutego zaproszono na spotkanie mima Arkadiusza Bazaka, który niedosłyszy. Od dziecka naśladował różne postaci. Ćwiczył przed telewizorem, oglądając bajki i filmy. Mama wtedy mówiła, że jest nienormalny, jednak on lubił to robić i ...
22. Strażacy, policjanci i służba więzienna uczą się języka migowego
Dzięki temu będą mogli skuteczniej interweniować w sytuacjach, kiedy pomocy będzie potrzebował człowiek niesłyszący bądź głuchoniemy.

- Nie może być tak, że przychodzi do nas osoba niema, która chce coś załatwić, a my jesteśmy bezradni, bo nie wiemy, o co chodzi - tłumaczy Marek Makówka, zastępca komendanta powiatowego nyskiej straży pożarnej. - A niepełnosprawni nie zawsze mają obok siebie kogoś, kto przetłumaczy.

Komendant Makówka od niedawna szkoli się zatem w języku migowym. Zna już kawałek alfabetu i kilka cyfr. Zaskoczony jest, że "miganie” jest tak trudne..

- Trzeba wczuć się w sytuację osoby, do której nie dochodzą żadne dźwięki. Wszystko, co możemy zrobić, to wypowiedzieć słowa rękami - przyznaje komendant.
Na kurs w Opolu zapisał się również jeden z nyskich strażaków, który bezpośrednio bierze udział w akcjach ratunkowych. - Wiadomo, że jak się pali, to nie ma czasu na rozmowę i jasne jest, że trzeba uciekać. Mimo wszystko lepiej, jak ktoś będzie potrafił porozumieć się z niemową, bo czasem może przekazać nam bardzo ważne informacje - dodaje pan Marek.

Nauka języka migowego realizowana jest w ramach projektu unijnego, do którego przystąpiła komenda wojewódzka. Na zajęcia ze strażakami uczęszczają również policjanci oraz służba więzienna z różnych jednostek na Opolszczyźnie.
- To nie był przymus, sami zgłosiliśmy się na ochotnika - wyjaśnia Makówka.



[zr:73ec090008]dodano: 24 lutego 2009, 11:30
Klaudia Bochenek
http://www.nto.pl/ap...
23. Film pt: "Bangkok - ostatnie zlecenie"
Tajlandia 1999 (Bangkok Dangerous). Reż. Danny Pang, Oxide Pang Chun. Aktorzy: Pawalit Mongkolpisit, Premsinee Ratanasopha, Patharawarin Timkul

Bracia Pang mają ciekawe pomysły, jak np. w znanym w Polsce "Oku", gdzie niewidoma dziewczyna po przeszczepie siatkówki widziała obrazy zarejestrowane na niej przez poprzednią właścicielkę. Tu pomysł polega na tym, że bohater, zawodowy zabójca, jest głuchoniemy. To już takie ciekawe nie jest, bo raz, że nie tak całkiem fantastyczne, dwa, że w tym fachu posiadanie wszystkich zmysłów jest chyba niezbędne, choćby po to, aby usłyszeć kroki zachodzącego od tyłu policjanta (wprawdzie w japońskich filmach często napotykamy mityczną postać niewidomego mistrza miecza czy sztuk walki, ale to jednak nie to samo). Trzy, że jest słabo wykorzystany - w sensie fabularnym nic właściwie z niego nie wynika. Cała reszta jest starą opowieścią o konflikcie miłości oraz lojalności i honoru: nasz głuchy kiler poznaje urodziwą i sympatyczną aptekarkę, ale jednocześnie jego przyjaciel (który zresztą wprowadzał go do zawodu) zostaje zabity, więc trzeba go pomścić. Styl opowieści (zwolnione zdjęcia, detaliczne ujęcia, frenetyczny montaż) i wizualna oprawa (podobna do tej z "Upadłych aniołów" Wong Kar-Wai-a) pozwalają uciec od jej banalności, ale niedaleko.



Ostatnie zlecenie
Bangkok Dangerous (2008)

produkcja: USA
gatunek: Dramat, Thriller
data premiery: 2008-11-28 (Polska) , 2008-08-22 (Świat)
reżyseria: Oxide Pang...
24. Dom Dziecka - Foyer St. Dominique
Foyer St. Dominique - czyli Dom Dziecka Misji Kamerun, to przytułek dla najnieszczęśliwszych dzieci w Bertoua. Są to sieroty, zaniedbane dzieci z poligamicznych rodzin, lub dzieci, których rodzice w żaden sposób nie mogą zdobyć środków na ich utrzymanie. Niektórzy mieszkańcy są tam na stałe, inni tylko na czas przetrwania kryzysu w rodzinie. Dlatego liczba mieszkańców Foyer średnio waha się od 16-25 osób. Wśród wychowanków znajdują się dwie głuchonieme dziewczynki i chłopiec który wymaga specjalnej opieki. Nasz Dom Dziecka ma wiele potrzeb , ale dzięki Bogu i ludziom dobrej woli jakoś dajemy radę.


Oto mieszkańcy Domu Dziecka - Foyer St.Dominique.

Gino
http://www.misja-kamerun....ino%20Small.jpg
Gino ma prawdopodobnie 12-13 lat i jest głuchoniemy od urodzenia i nie ma rodziców. Jest bardzo inteligentnym chłopcem. Nie wiemy o nim nic oprócz tego, że potrzebuje być we Foyer. Codziennie wraz z Ewą jeździ taximoto do szkoły dla głuchoniemych oddalonej o 7 kilometrów.

Ewa Gawin
http://www.misja-kamerun....Ewa%20small.jpg
Ewa urodziła się w 1997 roku w wiosce Mbitom (150 km od Bertoua) i jest głuchoniema. Wychowywana przez pierwsze lata przez ludzi mówiących narzeczem, nie poznała francuskiego i dlatego nie potrafi nawet z ruchu warg odczytać znaczenia słów. Jej rodzice żyli w separacji. Ojciec nie wiedział co z nią robić bo takie dziecko do niczego się nie nadaje. Ubolewał, że córka nie nadaj się do...
25. Założenia do ustawy o języku migowym
Do konsultacji międzyresortowych przekazane zostały założenia do ustawy o języku migowym.

Na konieczność przyjęcia ustawy regulującej uprawnienia wszystkich osób wymagających wsparcia w komunikowaniu się, wskazał w swoim expose Premier Donald Tusk. Zgodnie z założeniami wsparcie takie powinno zostać skierowane do osób potrzebujących niezależnie od tego, jaki sposób komunikowania się uznają one za najbardziej odpowiadający.

Oznacza to konieczność realnej możliwości egzekwowania swoich uprawnień osobom posługującym się Polskim Językiem Migowym (PJM), Systemem Językowo – Migowym (SJM), Sposobem komunikowania się osób głuchoniewidomych (SKOGN) lub innymi środkami wsparcia komunikowania się.



Założenia do ustawy o języku migowym - najważniejsze zagadnienia pobierz plik






26. Nadzwyczajny Zjazd Polskiego Związku Sportowego Głuchych
W dniu 24 stycznia 2009 roku , odbył się Walny Nadzwyczajny Zjazd Delegatów Polskiego Związku Sportowego Głuchych. Miejscem obrad Zjazdu była aula Instytutu Głuchoniemych na Placu Trzech Krzyży 4/6 w Warszawie.

Zjazd został zwołany w celu zajęcia stanowiska w dwóch sprawach:
1. ewentualnego rozwiązania się PZSG
2. przekazania praw międzynarodowych z PZSG do PFSN.

Należy dodać , że PFSN czyli Polska Federacja Sportu Niesłyszących z siedzibą w Lublinie od samego początku swojej krótkiej działalności , domagała się rozwiązania PZSG a w ubiegłym roku , zaczęła domagać się od PZSG , przekazania jej praw międzynarodowych.

W obu najważniejszych sprawach odbyły się ważne głosowania.

- W pierwszym przypadku PZSG nie został rozwiązany , gdyż nikt z delegatów nie poparł takiej opcji.
- W drugim przypadku , dotyczącym praw międzynarodowych - nie było już takiej jednomyślności - delegaci zadecydowali w głosowaniu, aby praw tych , nie oddawać do PFSN.

Prezydent Polski Lech Kaczyński , już latam 2008 roku , na wniosek PZSG, przyznał złote, srebrne i brązowe krzyże zasługi 8-osobom ze środowiska sportowego niesłyszących , sygnując legitymacje własnoręcznym podpisem.
Ministerstwo Sportu RP nie wyznaczyło jednak przedstawiciela , do wręczenia prezydenckich odznaczeń. Krzyże załugi miały być wręczane na obecnym Zjeździe.
Prezes PZSG Krzysztof Michalczuk nie mógł osobiście wręczyć ich , ponieważ złamałby tym samym prawo państwowe. Tylko upoważniony przedsta...
27. You Can Dance - Nie przeszedł dalej!
Pisaliśmy wczoraj o głuchoniemym Damianie Piasku, który po raz drugi próbował swoich sił w castingach do You Can Dance. Zastanawialiśmy się, czy jury przepuściło go do następnego etapu. Jak doniosło kilku naszych czytelników, obecny podczas przesłuchań Damian został odrzucony po raz kolejny.

Byli nim zachwyceni, świetnie tańczył z muzyką, mimo swoich ograniczeń - opisuje nasza czytelniczka. Jednak stwierdzili, że nie da sobie rady w programie, bo nie będzie w stanie się porozumieć z partnerką a w tańcu to jest podstawa.

Damian potwierdził to w komentarzach w jednym z serwisów społecznościowych. Nie jest rozżalony, przyjął to chyba bez stresu. U mnie wszystko w porzo. Byłem na castingu w Warszawie, ale się nie dostałem - napisał.

Zgadzacie się z opinią jurorów? Czy może powinni dać mu szansę? Przekonamy się o tym na wiosnę.


Poprzedni wiadomość: You Can Dance - Czy tym razem mu się uda?


Źródło:




28. You Can Dance - Czy tym razem mu się uda?
Przy wczorajszym artykule o uczestnikach castingu do You Can Dance 4 wielu z Was zauważyło, że jeden z tancerzy już raz starał się o udział w programie. To głuchoniemy Damian Piasek.

Na poniższych zdjęciach widać, że przyjechał wraz ze swoją koleżanką, która pomagała mu porozumieć się z jury. Damian ma 18 lat, nie słyszy i nie mówi od urodzenia, ale dobrze tańczy. Swoich sił próbował już w poprzedniej edycji, jednak nie przeszedł do następnego etapu.

Trzymamy kciuki, żeby za drugim podejściem mu się udało. Poprzednio wzbudził pozytywne emocje wśród jurorów, jest więc szansa, że dadzą mu szansę. Powinni, to by była naprawdę inspirująca historia.


Źródło:




29. Skandal we Włoszech: księża wykorzystywali głuchonieme dzieci w kościelnym ośrodku
Od lat 50. do roku 1984 głuchonieme dzieci, przebywające w kościelnym instytucie w Weronie były seksualnie wykorzystywane przez 25 księży - poinformowały włoskie media.
Obecnie ponad 60 dorosłych absolwentów tego ośrodka, zamkniętego ćwierć wieku temu, zdecydowało się ujawnić skandal pedofilii, której padli ofiarami.

Historię ich zmagań o sprawiedliwość przedstawiają dziennik "La Stampa" oraz tygodnik "L'Espresso". Podkreśla się, że to największy ujawniony dotychczas skandal pedofilii wśród księży we Włoszech.

Ofiary pedofilów wyznają, że poczuły się zachęcone przez papieża Benedykta XVI, który kilkakrotnie mówił o potrzebie uporania się z dramatem pedofilii i osądzenia winnych.

Mężczyźni i kobiety w wieku od 40 do 70 lat twierdzą, że w zamkniętym w 1984 r. instytucie imienia Antonio Provolo, gdzie zdobywali podstawową edukację i uczyli się życia ze swoim kalectwem, byli seksualnie wykorzystywani, bici i poniżani przez około 25 księży. Wielu z nich to obecnie sędziwi duchowni. Żaden z nich nigdy nie odpowiedział za swe czyny.

Do budzących grozę czynów, opisanych szczegółowo w zebranej dokumentacji, dochodziło między innymi w konfesjonale i przy ołtarzu.

Dzieci i nastolatkowie, skazani przez swe kalectwo na milczenie - podkreśla turyński dziennik - nie mogli opowiedzieć, jak byli traktowani. Dopiero po latach jako dorośli zjednoczyli się i przygotowali materiały, ujawniające skandal. Nie mogą jednak zgłosić tej sprawy do prokuratury, bo jes...
30. Najgłośniejszy budzik z alarmem wibracyjnym
Przyjaciółka mi podała linka że kupiła i przyznała się , że jest bardzo fajna i mocna.
Ten budzik jest przeznaczony tylko dla głuchych i słabosłyszących , którzy bardzo mocno śpią słodko, budzik pomoże obudzić ze strachu :lol: . Ciekawe może ktoś przetestuje i niech przyznaje prawdę. Opis podany na dole.

Najgłośniejszy budzik - Sonic Bomb
http://www.bigboystoys.pl/gfx/obrazek378.jpg
Cena: 159,00 zł

w sklepie Big BoysToys .pl
Link: http://www.bigboystoys.pl...Sonic_Bomb.html


Opis:
Większość z nas ma problemy ze wstawaniem rano do pracy czy do szkoły. W skrajnych przypadkach bywa, że nawet nie słyszymy budzika i budzimy się dopiero po kilku godzinach…. A wiadomo jak szefowie czy nauczyciele reagują na spóźnialskich…
http://www.bigboystoys.pl...onic%20long.jpg
Jeśli należysz do licznego grona śpiochów i zdarzyło Ci się zaspać, to koniecznie musisz wyposażyć się w Budzik Sonic Bomb. Ten bardzo stylowy budzik obudzi każdego, nawet zmarłego postawi na nogi.

Wszystko za sprawą nieznośnego hałasu, kombinacji pulsujących świateł oraz specjalnego wibrującego urządzenia, które umieszczamy pod poduszką. Takie zestawienie hałasu, błysków i wibracji, nie daje nam szans, abyśmy kiedykolwiek zaspali.
http://www.bigboystoys.pl...nic%20long1.jpg
Przyznajemy, że wygląda to trochę sadystycznie i niejednego mogłoby przyprawić o zawał serca, ale są i tacy, którzy tak twardo śpią, że to jedyna metoda,...
31. Głuchoniemi pokonują bariery i migają swoje marzenia
Pomiędzy stołami biegają dzieci wypatrujące pierwszej gwiazdy. Towarzyszą im dwa psy. A przy wigilijnym stole trwa w najlepsze kilka rozmów. Prowadzą je... głuchoniemi.

Projekt "Pokonaj bariery, wykorzystaj szanse” realizowany był na zlecenie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmnie przez Stowarzyszenie "Ludzie-Ludziom”, a współfinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Barbara Sumeracka mieszka w Chełmnie od siedmiu lat i nie pamięta, by na ulicy spotykała rozmawiających w języku migowym głuchoniemych. - A teraz idę przez miasto i widzę - nie kryje zadowolenia pani Barbara. - Coś się po tym kursie zmieniło.

W Chełmnie przygotowali dla sześciu głuchoniemych specjalny program: "Pokonaj bariery, wykorzystaj szanse”. Zaczęło się od tego, że Barbara Sumeracka, opiekunka grupy niepełnosprawnych, wybrała się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, by poprosić o dofinansowanie letniego wyjazdu.

- Pieniędzy nie dostałam, bo było już za późno, ale w PCPR nas zauważyli - przypomina pani Basia. Głuchoniemi spotykają się od kilku lat w ramach Stowarzyszenie "Ludzie-Ludziom”.

Bądźcie aktywni
- Istotą stowarzyszenia jest aktywność członków, a w przypadku głuchoniemych mieliśmy raczej do czynienia z postawą roszczeniową - informuje Dariusz Jach, radny powiatowy i członek stowarzyszenia. - Zastanawialiśmy się, jak zmienić to myślenie i pobudzić ich do działania.

Wymyślili mocne "przebudzenie”. Kilkoro ...
32. Wyślij SMS-a i donieś na wandala w autobusie
Drogowcy chcą, żeby o chuligańskich wybrykach w autobusach, tramwajach czy na przystankach komunikacji miejskiej można było zawiadomić policję SMS-ami. - Czemu nie? Właściwie już teraz jest to możliwe - twierdzi rzeczniczka policji

Od połowy grudnia na przystankach, a także w tramwajach i autobusach bydgoskich przewoźników, czyli Miejskich Zakładów Komunikacyjnych, PKS-u i Mobilisu wiszą plakaty apelujące do pasażerów, by nie pozostawali obojętni, gdy są świadkami niszczenia siedzeń, wybijania szyb, czy wyrywania kasowników. Do akcji chce przyłączyć się kolejna firma - przewożąca na trasach podmiejskich "Kowalski i spółka", której autobusy jeżdżą pod marką "Forbus".

Na plakatach podane są numery telefonów na policję i do straży miejskiej z wezwaniem, żeby dzwonić, gdy tylko dzieje się coś złego.

Przewoźnicy, choć liczą na efekty społecznej akcji, mają jednak wątpliwości, czy pasażerowie będą chętni do współpracy.

- Rezultaty takiego apelu byłyby o wiele lepsze, gdyby pasażerowie mogli informować policję i straż miejską o zdarzeniach SMS-ami - uważa Tomasz Olejniczak z działu marketingu spółki "Kowalski i spółka". - Dzwonienie i głośne informowanie o bandytach jest niebezpieczne i może się źle skończyć dla sterroryzowanych pasażerów. Napisanie SMS-a może zostać niezauważone przez przestępców.

Ten pomysł spodobał się innym przewoźnikom, a także Zarządowi Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Wszyscy zgodnie twierdzą, że dzięki t...
33. Rękawiczka dla Głuchoniemych
Ma pięć palców, Bluetootha i sensory rozpoznające gesty języka migowego. "Wymigany" komunikat przekazuje do telefonu komórkowego. Tam zostaje on odczytany przez odpowiednią aplikację, która konwertuje go na tekst, wyświetlany następnie na ekranie. Dzięki wynalazkowi osoby głuchonieme mogą np. zadać przechodniowi pytanie o drogę. Na razie prototyp inteligentnej rękawiczki opracowanej przez naukowców z Carnegie Mellon University rozpoznaje kilkadziesiąt słów. Chyba łatwiej po prostu skorzystać z kartki i długopisu...


Źródło:




34. Głuchoniemi nie korzystają z bezpłatnej infolinii. Za jej pomoca mogą wezwać policję
Nie wzywają na interwencje, choć mogą. Białostoczanie nie korzystają z infolinii dla głuchoniemych. Jest ona bepzpłatna. Za jej pośrednictwem można wezwać straż miejską lub policję.

Istnieje od trzech miesięcy. Mimo to, nikt jeszcze nie wzywał przez nią pomocy.
Infolinia obsługiwana jest przez Straż Miejską w Białymstoku. Dzięki niej głuchoniemi mogą poprosić o interwencję za pomocą SMS-a. Poważniejsze zgłoszenia zostaną przekazane policjantom.

- W treść SMS-a wystarczy wpisać, czego dotyczy interwencja - powiedział Jacek Pietraszewski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Białymstoku. - A następnie trzeba go wysłać na bezpłatny nr tel. 600 900 986. Treść wyświetli się na monitorze u naszego dyżurnego. Jeśli interwencja będzie w ramach naszych kompetencji, zajmiemy się tym, jeżeli innych instytucji - np. policji lub departamentu - przekażemy ją tam. W takiej sytuacji dyżurny powiadomi o tym osobę, która wysłała zgłoszenie. Tę informację również otrzyma SMS-em.

Jest to bezpłatna infolinia przeznaczona tylko dla głuchoniemych. Pozostałe osoby nadal mogą korzystać z numeru alarmowego 986.


Źródło:
(bisu)
dodano: 27 grudnia 2008, 18:00
http://www.wspolczesna.pl...REG00/806718879




35. Podkarpacki Rynek Pracy Bliżej Niesłyszących
Polski Związek Głuchych w Rzeszowie zaprasza osoby niesłyszące na spotkania informacyjne.

Liczba osób dotkniętych uszkodzeniem narządu słuchu jest trudna do oszacowania. Z badania modułowego przeprowadzonego w Polsce w 2000 roku przez BAEL GUS wynika, iż na choroby związane z wadliwym funkcjonowaniem narządu słuchu cierpi w Polsce około 6,3% osób dotkniętych niepełnosprawnością. Z danych statystycznych Polskiego Związku Głuchych w Rzeszowie wynika, iż na Podkarpaciu problemy ze słuchem ma ponad 2000 osób. Osoby niesłyszące, głuchonieme i z wadą słuchu, ze względu na rodzaj schorzenia mają znacznie utrudniony kontakt z otaczającym ich światem zewnętrznym. Dla osób niesłyszących język migowy jest jedynym, a zarazem podstawowym środkiem porozumiewania się. Przekaz w języku migowym pozwala dostosować treść w sposób zrozumiały i możliwy do przyjęcia. Osób posługujących się językiem migowym jest wciąż bardzo mało. Konsekwencje tego ponoszą osoby niesłyszące, gdyż ze względu na barierę w komunikowaniu się nie mogą zaspokoić swoich potrzeb życiowych, a bariera w dostępie do informacji powoduje, że rzeczywistość, w jakiej otaczają się osoby niesłyszące jest dla nich niezrozumiała, przez co mają kłopoty w odnalezieniu swojego miejsca wśród ludzi słyszących. Bariery te pozbawiają ich możliwości świadomego wypełniania ról społecznych i zawodowych ograniczając ich możliwości korzystania z usług i dóbr świadczonych na rzecz społeczeństwa posługującego się innym kodem językowym.

Pods...
36. Akcja "Tutaj jest OK" - przychodzi głuchoniemy do urzędu
- Pokój numer trzy, numer trzy, TRZY - mówi pan w informacji do głuchoniemej Hani. A jak poszło dalej załatwienie spraw w urzędzie?

Prawdę mówiąc, Hania Grzesiak, studentka pedagogiki specjalnej, nie jest głuchoniema, ale wcieliła się w tę rolę dla potrzeb naszej akcji "Tutaj jest OK". W ramach akcji sprawdzamy od kilku tygodni poznańskie urzędy i inne instytucje pod kątem dostępności dla ludzi niepełnosprawnych - nie tylko ruchowo, ale także głuchoniemych, niewidomych.

Tym razem namówiliśmy Hanię, która posługuje się językiem migowym, aby spróbowała załatwić urzędową sprawę. Wybraliśmy się na ul. Matejki, gdzie w jednym budynku znajduje się kilka urzędów, m.in. delegatura poznańskiego magistratu i oddział Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

W informacji przy wejściu Hania zapytała językiem migowym, gdzie może złożyć wniosek o zasiłek. Pracownik podsunął jej kartkę, żeby napisała, o co chodzi. - Przeczytał i zaczął powtarzać: "Pokój numer trzy, numer trzy, TRZY" - relacjonowała dialog Hania.

Dziewczyna pokazała, że nie słyszy, wtedy napisał informację na kartce.

W pokoju numer trzy nikt nie znał języka migowego, pisemnie skierowano Hanię do sekretariatu na trzecim piętrze. Tam zniknęła na dobre pół godziny.

- Świetnie! Wszystko wiem. I bardzo miła atmosfera. Nikt wprawdzie nie migał, ale pani cierpliwie wytłumaczyła wszystko, pisząc na kartce. Ale chyba musimy się ujawnić, bo umówiła się ze mną na wywiad środowiskowy! - opowiadała po wyj...

Tag System Mod by Centurion © 2008

Reklama
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Copyright by © 2003 Alldeaf.pl Group. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Statystki wizyt z innych stron | Wersja forum PDA/GSM

Poprawny CSS!