Publiczna debata na temat zmian w systemie dofinansowania do zatrudnienia osób z niepełnosprawnością wciąż trwa. Pojawiła się w niej nowa koncepcja – pieniędzy na dofinansowanie do pensji pracowników z niepełnosprawnością nie zabraknie, jeśli również małe firmy będą płacić na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Wyobraźmy sobie firmę, która zatrudnia 40 pracowników – w tym żadnej osoby z niepełnosprawnością. Zgodnie z Ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, za każde „nieobsadzone” pracownikiem z niepełnosprawnością miejsce pracy firma taka musi co miesiąc dokonywać określonej wpłaty pieniężnej na konto PFRON. Jeśli jednak firma ta podzieli się formalnie na dwa mniejsze przedsiębiorstwa, z których każde będzie sobie liczyło po 20 pracowników – zostanie zwolniona z tego obowiązku. Dodatkowo, jeśli zatrudni choćby jedną osobę z niepełnosprawnością, będzie miała prawo do uzyskania dla niej dofinansowania ze środków PFRON.
Wystarczy zatem niewielki manewr prawny, aby firma z płatnika PFRON stała się jego beneficjentem. A wszystko przez niekonsekwentne przepisy ustawy rehabilitacyjnej. Z jednej strony zobowiązuje ona do wpłat na PFRON tylko te firmy, które zatrudniają co najmniej 25 osób – chyba, że osiągną wymagany przez ustawę 6 proc. wskaźnik zatrudnienia osób z niepełnosprawnością. Ale jednocześnie zwalnia z tego obowiązku mniejsze firmy, które –podobnie jak duże...
Pewna amerykańska firma wymyśliła i opatentowała nowy znak interpunkcyjny, który ma oznaczać sarkazm.
Symbol o nazwie SarcMark składa się z kropki we wnętrzu spirali i może zostać ściągnięty za 1,99 dolara na dowolny komputer PC i Mac, lub komunikator Blackberry. Twórcy znaku zapewniają, że będzie on miał poważne zastosowanie w wielu dziedzinach, np. w komunikacji osób głuchych, które mogą mieć problemy z wychwyceniem sarkazmu w napisach do filmów i programów telewizyjnych.
Najwięcej propozycji dla pracowników z niepełnosprawnością mają duże, stabilne firmy. Mniejsze wolą płacić „składki” na PFRON. Tak wynika z badania: „Zatrudnienie osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy. Uwarunkowania systemowe”, przeprowadzonego przez Instytut Spraw Publicznych (ISP).
Ze wszystkich krajów europejskich Polska ma jeden z najniższych wskaźników zatrudnienia osób z niepełnosprawnością. Z danych GUS wynika, że tylko 24 proc. z nich (wśród osób w wieku produkcyjnym) jest aktywnych zawodowo, przy czym większość z nich pracuje na rynku chronionym.
- Brak pracy to główny czynnik marginalizacji społecznej i ekonomicznej. Istnieje wprawdzie u nas system wspierania zatrudnienia osób niepełnosprawnych, ale odnosi on skutek inny niż zamierzony. PFRON gromadzi wprawdzie fundusze na swoją działalność, ale zatrudnienie osób niepełnosprawnych radykalnie nie wzrasta – powiedział dr Janusz Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych.
IPS przeprowadził badanie, w którym wzięło 615 przedsiębiorców z rynku otwartego zatrudniających u siebie od 25 do powyżej 250 pracowników. Firmy dobierano według m.in. wielkości i regionu działalności. – Istotne było też to, czy zakład płaci „składki” na PFRON. Wśród wszystkich badanych, 37 proc. stanowili pracodawcy, którzy nie zatrudniają wystarczającej liczby pracowników niepełnosprawnych i odprowadzają z tego tytułu odpowiednie kwoty do Funduszu, a ci, którzy osiągają wymagan...
Dla wielu osób założenie własnej firmy może być najlepszym sposobem na podjęcie zatrudnienia i zarabianie, a bywa i jedynym sposobem. Ta forma działalności pozwala też na optymalne dostosowanie pracy do potrzeb osoby z niepełnosprawnością.
Trzeba mieć świadomość, że prowadzenie własnej firmy wiąże się z wieloma obowiązkami i wyzwaniami. Dlatego przed podjęciem decyzji warto się solidnie przygotować.
Pomysł
Nie ma dobrego biznesu bez pomysłu. Pierwszą rzeczą, którą powinien wiedzieć kandydat na przedsiębiorcę, jest to, jaki rodzaj działalności chce prowadzić. Warto dokładnie się zastanowić, obejrzeć okolicę, zobaczyć, co działa, a czego brak, porozmawiać ze znajomymi, czyli zbadać rynek. Dobrze też być elastycznym i nie trzymać się kurczowo pierwotnych pomysłów.
Jeśli chcemy otworzyć sklep zoologiczny lub z używaną odzieżą, a w okolicy działa 10 podobnych, z czego trzy się zamykają, to szanse naszego interesu są raczej znikome. Można też zwrócić uwagę np. na niekonwencjonalne metody działania: sklep internetowy, serwis tworzenia stron WWW czy inne, jako że stanowią ciekawą alternatywę dla tradycyjnych sposobów działania.
Biznesplan
Nawet najprostszy biznes wymaga planowania i nakładów. Wynajem i dostosowanie lokalu, zakup sprzętu, towaru, obsługa księgowa to tylko niektóre z kosztów, które mogą się pojawić. Trzeba je realistycznie oszacować. Jest to trudne, ale wykona...
Nawet w kryzysie osoby z niepełnosprawnością nie muszą siedzieć w domu i żyć z zasiłku. Niektórzy zakładają własne firmy.
Łukasz Gurtowski z Torunia, niepełnosprawny absolwent politologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, marzył o ciekawej pracy po studiach. Ale po kilku tygodniach intensywnych poszukiwań zorientował się, że znalezienie posady w zawodzie pozostanie w sferze marzeń. Szukał więc jakiejkolwiek pracy biurowej w urzędach, firmach, organizacjach pozarzadowych. Bez powodzenia. W miejscowym urzędzie pracy podsuwano mu oferty stróżowania lub nieskomplikowanych prac manualnych, które w jego przypadku odpadały - Łukasz ma niedowład ręki.
Wtedy pomyślał o własnej firmie. Wymyślił catering. – Ludzie przesyceni są fastfoodami, dlatego postawiłem na świeżą i zdrową żywność, dostarczaną klientowi prosto do pracy – opowiada z entuzjazmem młody przedsiębiorca. Chciał wystartować zeszłej jesieni, ale procedura pozyskania dotacji na rozkręcenie firmy trwała do maja tego roku. Wystąpił o dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, które aktualnie wynosi maksymalnie 47 tys. zł. Prawdopodobieństwo, że w ogóle dostanie wsparcie z PFRON było większe niż to, że otrzyma dotację z urzędu pracy.
Gurtowski na rozkręcenie swojej firmy dostał 22 tys. zł. Kolejne 30 tys. to oszczędności jego i jego trzech współpracowników plus niewielki kredyt. I tak 4 maja ruszyła firma Przekąska, w której on zajmuje się reklamą i pozyskiwaniem nowych kl...
Firma Oticon w trosce o dobro dzieci zaplanowała społeczne działania polegające na badaniach słuchu w Domach Dziecka na terenie całej Polski. Dom Dziecka w Kowalewie będzie pierwszym w ramach akcji. 27. marca specjalista Oticon odwiedzi placówkę i przeprowadzi bezpłatne badania słuchu.
Firma Oticon dostrzega zarówno wartość najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, jak i konieczność odpowiedzi na potrzeby ludzkie. W ramach misji „na pierwszym miejscu stawiamy ludzi”, firma bezpłatnie przebada wychowanków domów dziecka na terenie Polski. Pomysł na zorganizowanie bezpłatnych badań zrodził się z potrzeb placówek oraz troski o najmłodszych.
Dom Dziecka w Kowalewie (woj. Mazowieckie) pod swoim dachem otacza opieką 38 dzieci. Już w dniu dzisiejszym, tj. 27. marca specjalista Oticon wraz z niezbędnym sprzętem odwiedzi placówkę i bezpłatnie przebada słuch dzieci. Udzieli im również cennych wskazówek dotyczących dbania o słuch. Dla młodego pokolenia świadomość zagrożeń wynikających z nadmiernego hałasu jest istotna z uwagi na ich rozwój oraz częste przebywanie w głośnym środowisku.
Więcej informacji o działaniach społecznych firmy Oticon oraz o relacjach z odwiedzin w domach dziecka znaleźć można na portalu społecznościowo-edukacyjnym www.słuchowisko.net.