Coraz ciekawsza staje się Mazowiecka Młodzieżowa Liga Kick-Boxingu Spartanwear. Także za sprawą takich zawodników jak głuchoniemy Artasz Amirian. 15-latek woli walczyć, niż poddać się operacji
W sobotę w Wyszogrodzie odbyła się już druga edycja ligi - 62 zawodników z 10 klubów z całej Polski toczyło pojedynki w formułach: kick boxing - low kick, K-1 Rules oraz MMA. Dopisali też kibice, których ponad setka usiadła na trybunach miejscowej hali sportowej. To o wiele więcej niż przed dwoma tygodniami, kiedy impreza odbyła się po raz pierwszy.
Praktycznie od pierwszego starcia dało się zauważyć, że poziom zawodów jest bardzo wysoki, a zawodnicy są znakomicie przygotowani do startów. Żadna z walk nie nudziła, a ten, kto po raz pierwszy przybył na tego typu zawody, przecierał oczy ze zdumienia, kiedy młodzi adepci sportów walki serwowali coraz bardziej efektowne ciosy. Aż huczało w hali od braw i okrzyków kibiców, kolegów oraz trenerów. Nawet sam promotor ligi Tadeusz Kopciński kilkakrotnie zrywał się ze swojego krzesełka, gorąco przyklaskując młodzieży dopiero co rozpoczynającej swoją przygodę ze sportem. Uśmiech nawet na chwilę nie znikał z jego twarzy. Nic dziwnego skoro Mazowiecka Młodzieżowa Liga Kick-Boxingu to nie tylko walka, ale może przede wszystkim dobra zabawa czy możliwość nabrania doświadczenia. No i liga ma być kopalnią talentów, które mają w przyszłości stanowić o sile sportów walki w Polsce.
Bodaj największą uwagę publiczności skupił na sobie piętnastolet... |