Wysłany: 2005-02-15, 21:10 W jakiego Boga wierzycie?
chrześcijański -> jeden z sakramentów chrześcijańskich; obrzęd przyjęcia chrzczonego do grona wyznawców kościoła oraz nadanie mu imienia
żydowski -> członek narodu historycznie ukształtowanego na gruncie wspólnoty religii mojżeszowej, tradycji i obyczajów, wywodzącego się ze staroźytnej judei. Wyznawca judaizmu.
inny (inna) -> np. Jehowa -> imię Boga występujące w Biblii
Zielona Palma
są różne wyznawcy
ateista -> ten, kto odrzuca istnienia Boga
agnostyk -> może uważać,że istnienie Boga, chociąż nie możliwe, jest bardzo nieprawdopodobnie.
Od dawna już wierzyłem i wierzę istnienie Boga - On jest najwyższym istotą we wszechświecie. Żaden człowiek w historii cywilizowanego świata nigdy nie widział we własnym okiem Żywego Boga ,ponieważ On jest osobą niewidzialną mająca rozumu i obrazu człowieka -człowiek został stworzony przez Niego na obraz Boga ( miłość, sprawiedliwość, mądrość i moc ).Dowodem istnienia Boga jest co są we wszechświecie i na ziemi - we wszechświecie są miliardy gromady gromad jak kiście winogron na winorośli (Liczba galaktyk w obrębie gromady we wszechświecie wynosi około 10000 - 15000 ),a W naszej galaktyce "Droga Mleczna" ma około 250 miliardów gwiazd, a nie wszystko ,lecz w innej galaktyce może być od 250 miliardów do 10 bilionów ( 10000 miliardów ) gwiazd.
Porządek we wszechświecie nie może być chaotyczny i jest niezwykle daleko precyzyjniejszy niż zegar atomowy - wszechświat powstał nie z ślepego przypadku ( wielki wybuch ) ,lecz pochodzi z dzieła stwórczego Boga ,Stwórcy wszechrzeczy od największego co są we wszechświecie do najmniejszego co są na ziemi.
Znam ten autentyczny cytat: Pochodzenie wszechświata - skąd wzięła cała materia?
Cytat:
Naukowiec Carl Sagan pisze w książce Cosmos: "U zarania tego wszechświata nie było ani galaktyk, ani gwiazd, ani planet, nie było też życia ani cywilizacji". Przyjście od owego stanu do obecnego wszechświata określa on jako "najbardziej imponującą przemianę materii i energii, jaką możną sobie wyobrazić".
[Carl Sagan, Cosmos 1980,s.21]
W 18 wieku uczony Antoine Leurent Lavoisier zajmował się wagą materii. Spostrzegał, że po reakcji chemicznej masa produktów jest równa łącznej masie substancji wyjściowych. Na przykład jeśli się spali w tlenie papier, to powstanie popiół i produkty gazowe, ważące w sumie tyle ,ile ważył papier i dostarczony tlen. Lavoisier sformułował więc 'zasadę zachowania masy, czyli materii'. Encyclopaedia Britannica z roku 1910 wyjaśniła: "Materii nie można stworzyć ani zniszczyć".
Jednakże w roku 1945 wybuch bomby atomowej nad Hirosimą ujawnił nieścisłość
zasady podanej przez Lavoisiera. W wyniku eksplozji uranu o masie większej od krytycznej powstają inne produkty, ale ich sumaryczna masa jest mniejsza od masy zużytego uranu. Jak wytłumaczyć ten ubytek? Otóż część masy zamienia się w energię, wyzwalaną podczas straszliwego wybuchu.
Innym dowodem nieścisłości sformułowanej przez Lavoisiera zasady zachowania masy był wybuch bomby wodorowej w roku 1952. W czasie tego procesu jądra wodoru połączyły się, tworząc jądra helu. Ale masa powstałego helu była mniejsza od masy zużytego wodoru. Część masy wodoru zamieniła się w energię. powodując eksplozję znacznie bardziej niszczycielską niż wybuch nad Hirosimą.
Eksplozje te dowiodły, że nawet niewielkiej ilości materii odpowiada kolosalna energia. Związek masy z energią wyjaśnia, skąd się bierze energia wysłana przez Słońce i podtrzymująca nasze życie.
Jak wygląda zależności? Około 40 lat wcześniej, w roku 1905, Albert Einstein przewidział związek masy z energią, wyrażony znanym równaniem E=mc2 ( Energia równa jest masie pomnożonej przez prędkość światła podniesioną do kwadratu ). Po sformułowaniu przez niego tej zależności inni uczeni mogli już wyjaśnić, dlaczego Słońce świeci od miliardów lat. W jego wnętrzu bezustannie zachodzą reakcje termojądrowe. W ich wyniku co sekunda około 564 milionów ton wodoru zamienia się w 560 milionów ton helu. A zatem jakieś 4 miliony ton materii zamienia się w tym czasie w energię słoneczną, której ułamek dociera do ziemi i podtrzymuje tu życie.
Rzecz znamienna, możliwy jest też proces odwrotny - jak podaje The World Book Encylopedia, "energia zamienia się w materię, gdy podczas zderzeń rozpędzonych cząstek elementarnych powstaje nowe cięższe cząstki".
Naukowcy dokonują tego za pomocą olbrzymich urządzeń zwanych akceleratorami. Cząstki elementarne rozpędzone do niewyobrażalnych prędkości zderzają się w nich ze sobą i wytwarzają materię. Fizyk Carlo Rubbia, laureat Nagrody Nobla, wyjaśnia: "Powtarzamy jeden z cudów wszechświata - przekształcenie energii w materię "
Czy imponujący i zorganizowany wszechświat powstał w wyniku wielkiej eksplozji ( wielki wybuch )?
Znam jeszcze ten autentyczny cytat:
Cytat:
Jedna ze znanych teorii, która próbuje go opisać, znana jest jako teoria Wielkiego Wybuchu: "Niemal wszystkie prowadzone ostatnio dyskusje nad powstaniem wszechświata są oparte na teorii Wielkiego Wybuchu" - oświadczył Francis Crick [Franics Crick, Life Itself, 1981, s. 30].
Robert Jastrow mówi o tej "eksplozji" kosmicznej, że właśnie wtedy nastąpił "moment stworzenia". [Robert Jastrow, The Enchanted Loom: Mind in the Universe, 1981, s.16].
Astrofizyk John Gribbin przyznał jednak w czasopiśmie New Scientist, że choć uczeni "na ogół twierdzą, iz są w stanie ze szczegółami opisać", co się zdarzyło po tym "momencie", to przecież przyczyna wydarzeń w "chwili stworzenia pozostaje tajemnicą". Następnie dodał z zadumą: "Może jednak zdziałał to Bóg" [John Gribbin, "Taking the Lid Off Cosmology", New Scientist z 16 sierpnia 1979, s.506]
Dlatego z reguły mówi się, że eksplozja spowodowała chaos niczym wybuch bomby jądrowej - Są 2 pytania do przemyślania: Czy jednak taki wybuch prowadzi do lepszego zorganizowania? Czy od bomb zrzucanych na miasta w czasie wojny powstają wspaniale zaprojektowane budynki oraz ulice z poustawianymi znakami drogowymi i do tego jeszcze kodeks drogowy ?
Wręcz przeciwnie, takie wybuchy pozostawiają po sobie ruiny, nieład, chaos i zniszczenie. Tak samo jak wyglądały 2 miasta japońskie Hirosima i Nagasaki po eksplodowaniu broni jądrowej - już była totalna zagłada.
Nasz imponujący wszechświat z jego zdumiewającym porządkiem, budową, i prawami nie mógł powstać w wyniku samej "eksplozji". Istnieje więc naukowy dowód, że jakieś źródło niewyczerpanej energii dostarczyło surowca do stworzenia materialnego wszechświata - cytat z Biblii [Izajasza 40:26 NW]:
Cytat:
"Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jeden z nich nie brak."
Tak więc dowody naukowe i rozsądek stanowczo potwierdzają biblijną wypowiedź:
Cytat z Biblii [Psalm 19:1 NW]:
Cytat:
"Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze."
Chociaż nie byliśmy świadkami powstawania wszechświata, to jednak nie ulega wątpliwości, że musiał on mieć Mistrzowskiego Budowniczego ,jak mówi Biblia:
Cytat z Biblii [Hebrajczyków 3:4 NW]:
Cytat:
"Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym który zbudował wszystko, jest Bóg."
W każdym przykładzie Biblii są napisane ,że Bóg ma imię JAHWE (w j.hebrajskim), w Kościele Mariackim w Gdańsku na epitafium jest cytat z Biblii Ezechiela 37:4-6 są trzykrotnie napisane "IEHOVA".
O imponującym wszechświecie kiedyś będę napisać na oddzielonym temacie. 8)
Też kiedyś czytałem o Alberta Einsteina i napisał, że Nasza Ziemia można wybuchować, gdy 72 razy wybucha bombą atomowę. Dawno tak twierdził Alberta Einsteina aż do dziś naukowcy też tweirdzili, co Albert powiedział. To Albert był geniuszem i dobrze się zbadał. Nie do wiary,ze on miał szalone na myśl i szybko rozwiązył.
He he popuralny wzór E=mc2 na całym świecie
_________________ Ciesz się życiem, bo jest jedno życie, aby ją wykorzystać
Też kiedyś czytałem o Alberta Einsteina i napisał, że Nasza Ziemia można wybuchować, gdy 72 razy wybucha bombą atomowę. Dawno tak twierdził Alberta Einsteina aż do dziś naukowcy też tweirdzili, co Albert powiedział. To Albert był geniuszem i dobrze się zbadał. Nie do wiary,ze on miał szalone na myśl i szybko rozwiązył.
He he popuralny wzór E=mc2 na całym świecie
to prawda, nawet można nazwać jako "Mega Bomb" (Bomba Mega-Atomowa) używając zamiast uranium to plutonium albo titanium z modyfikacją kryształu z innej gwiazdy. To taki mój wymyśl ,ale niestety oglądałem wiele razy w filmach science-fiction i dowiedziałem się ,że mogą istnieć taką w przyszłości.
Albert Einstein (przypomina mi się z filmu "Młody Einstein" -komedia) , no ten Albert wiedział ,że istnieje jeszcze nieskończoność galaktyki we Wszechświecie, nawet wie ,że są groźne czarne dziury, szczeliny galaktyczne, rózne nazwy galaktyk ,podróż w czasie (przykład Juliusza Verne) oraz statek kosmiczny może używać hypernapęd (silnik za-bardzo-zaawansowana technologia, która potrafi polecieć szybkością aż miliardy kilometrów na sekundę (nie wiem dokładnie) ,ale licząc właśnie od prędkości światła Einsteina E=mc2 (np. z filmu "Star Trek", "Gwiezdne Wojny"). I to podobne... ale mnóstwo wiadomości co wiedział Albert Einstein.
Golfek napisał/a:
Pytam, czy Pan Bóg stworzył galaktykę?
ciężko powiedzieć Tak jak wyżej napisał Picasso:
Cytat:
Jedna ze znanych teorii, która próbuje go opisać, znana jest jako teoria Wielkiego Wybuchu: "Niemal wszystkie prowadzone ostatnio dyskusje nad powstaniem wszechświata są oparte na teorii Wielkiego Wybuchu" - oświadczył Francis Crick [Franics Crick, Life Itself, 1981, s. 30].
Robert Jastrow mówi o tej "eksplozji" kosmicznej, że właśnie wtedy nastąpił "moment stworzenia". [Robert Jastrow, The Enchanted Loom: Mind in the Universe, 1981, s.16].
Astrofizyk John Gribbin przyznał jednak w czasopiśmie New Scientist, że choć uczeni "na ogół twierdzą, iz są w stanie ze szczegółami opisać", co się zdarzyło po tym "momencie", to przecież przyczyna wydarzeń w "chwili stworzenia pozostaje tajemnicą". Następnie dodał z zadumą: "Może jednak zdziałał to Bóg" [John Gribbin, "Taking the Lid Off Cosmology", New Scientist z 16 sierpnia 1979, s.506]
tutaj: " Może jednak zdziałał to Bóg "
czyli choć nie wiadomo skąd wzięło we Wszechświecie, jakim cudem stworzyli ?
materia i energii itd... różne kosmiczne rzeczy ? wiadomo, ale jednak mam pytanko jak zaczęło(powstało) od początku gdy było pusto, chaotyzm, ciemność brak światła ?
Ja jestem oczywiście chrześcijaninem i wierzę w Boga, ale na stuprocentowo bardzo wierzę w naukę, wiedzy.
Aha, poczytajcie wiadomości o Juliuszu Verne ,który jako pisarz napisał opowieści z książki pt: "Wehikuł Czasu" , "Podróż w 80 dni dookoła Świata" , i dużo ciekawych książek. Ale jednak w co wierzył Juliusz Verne ?
_________________
Poziom: 49 HP
15%
1351/9013
MP
100%
4303/4303
EXP
75%
192/256
marOOnz Byłem, jestem i będę Tobą ^_^ Zaawansowany
Witam Ci, że bywasz tu na naszym forumie AllDeaf.pl i serdecznie Cię zapraszam na pisanie swoje posty.
Pozdrawiam cieplutkie, Picasso
andela napisał/a:
miguel, zgadzam sie z tobą, wiadomo ze pismo swiete jest natchnione przez boga. Dlatego dzięki biblii mozna pojąć sens zycia.
Zgadzam na to, że Angela napisała, że Pismo Święte jest natchnione przez Boga ( 2 Tym 3:16, 17 BT) i zatem w spisywaniu tego Pisma wzięło około 40 mężczyzn i trwało przez jakiś 1600 lat w spisywaniu tego Pisma...
Ja jestem chrześcijańską, wierzę w Boga, ale nie wiem dlaczego tak, że ja nie znam mój los... a ktoś mogła troszeczke znać los i zaplanować a ja nie... Dziwne...
Wybrałam Agnostyk
Ponieważ nigdy nie myślałam cokolwiek o bogu,chociaż mnie tak wychowano by żyć z bogiem. Ale to nie zależy od kogoś bym boga miłowała, bo nie potrafię się tak oddac tej mojej wiary w religie. Żyję tak jak mnie się podoba, a nie rodzicom. Bywam w kościele ale nie słucham kazan,psalm,czytania czy coś w tym rodzaju. Ponieważ prawda jest inna niż zapisana w bibli. I że bóg nie stworzył świat w ciągu 6 dni a 7-go dnia odpoczął. Może ktoś inny w to wierzy, ale to dla mnie jest jakaś bajka.Żeby ludzie w to wierzyli. Ależ ja się rozpisałam już kończę na ten temat pozdrawiam
_________________ Moje życie miało imię dziewczęce.
Imię jasne jak konwalie pierwsze,
Rwane w trawie błyszczącej o świcie
Przez lilijne szopenowe ręce.
(...)
Posty: 1640 Postawił 1 piw(a) Poziom: 34 Pomogła: 2 razy
Wysłany: 2006-05-16, 22:02
Wybrałam właśnie na chrześcijańskie, ponieważ wiele od daaaaawna -od dziecka w Boga, jestem osobą mocno wierzącą,
Bóg chrześcijan nie jest po prostu Bogiem — twórcą prawd matematycznych oraz porządku kosmicznego. Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba i Jezusa jest Bogiem miłości i pocieszenia, Bogiem wypełniającym dusze i serca tych, których posiądzie:),pisze nawet ja sama modlitwy z prosba do Boga.To jest moje szczesliwe zycie chodzac do kosciola i modlac sie do mego Pana:).
Wierze w Ciebie Boze,ty sam lepiej wiesz:).
Wierze w Ciebie Boze i Synu ktorym sie stales czlowiekiem:).
Mój Panie i mój Boże,
moim zbawieniem jest być z Tobą zjednoczonym
i w Tobie pokładać moją nadzieję.
Bez Ciebie nic dobrego nie mogę uczynić,
ani Cię kochać, ani się Tobie podobać.
Przeto do Ciebie się uciekam,
abyś Twoją mocą mnie podtrzymał
:):):):)
Kocham ciebie Panie,kocham ciebie ojcze-ty sam lepiej wiesz niz ja:)
_________________ "Nie możesz przepłynąć morza, stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę. Nie pozwól sobie na życie uległe i bezproduktywne, zadowalając się niczym."
Jestem ateistą bo jak mozna uwierzyć skoro nie widzałem bogą jak przestawi to uwierzę i stosuję prawo katolików na wszelki wypadek gdyby okazało ze bóg jest
Ech ja jestem chrześcijanka i wierze boga. Tolko że ja niechodze do kościoła bo tam jest za duzo pleśni i zwylke źle się czuje coś mnie dusi głowa mi sie kręci a nawet czarno nieraz widzę, bo jestem alergiczka na pleśń ale codziennie modle sie w domu. Gdybym poszła do innego kościoła np nowy kościół albo bez pleśni to może by tak mnie nie dusiło. Ale ogólnie to wierze w boga i bibli.
_________________ Witaj Gośćpisz bardzo ciekawe posty
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum